CBA sprawdza oddział Agencji Rynku Rolnego w Białymstoku. Funkcjonariusze badają dokumenty kadrowe. W sierpniu funkcjonariusze CBA zatrzymali Jarosława G., dyrektora gabinetu prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Zbigniewa G., kierownika biura kontroli pomorskiego oddziału agencji, i Gabriela J., przedstawiciela jednej z firm kontrolujących gospodarstwa objęte dotacjami unijnymi. Zarzuty-korupcja. Kilka tygodni później zpodobnych powodów została zatrzymana Jolanta K., zastępca kierownika łódzkiego oddziału ARiMR - wylicza Sylwia Śmigiel.

(...) ARR zajmuje się głównie rozdzielaniem limitów mleka między producentów, reguluje rynki rolne pod okiem Brukseli, m.in. przez dopłaty dla producentów, interwencyjny zakup i sprzedaż produktów rolnych. Sławomir Nitras, poseł PO jest przekonany, że powinna zostać zlikwidowana. - Można to zrobić właściwie od ręki - stwierdza. I wyjaśnia: - Agencja zatrudnia tyle samo pracowników, a nawet więcej niżprzed wejściem Polski do Unii, az zadań zostałajej może jednapiętnasta. Nitras chciałby zlikwidować ANR, która zarządza majątkiem po PGR-ach. Uważa, że mogłyby się tym zająć samorządy. Według niego konieczne są też zmiany w ARiMR, której podstawowym zadaniem jest wypłata rolnikom dopłat bezpośrednich z funduszy unijnych i krajowych. -Nie ma przecież potrzeby, aby oddział agencji był w każdym powiecie - mówi. (...)

Ostrożniejszy jest Zbigniew Chlebowski, przewodniczący klubu PO. Uważa, że ARR i ARiMR muszą nadal istnieć, ale można myśleć o likwidacji ANR. Z kolei ludowcy, którzyjeszcze pół roku temu nie chcieli słyszeć o zmianach w agencjach, teraz zmieniają front. Nie będą protestować. - Należy szukać oszczędności tam, gdzie jest to możliwe - wyjaśnia Stanisław Żelichowski, szef klubu PSL. Jego zdaniem ARR iANRmożnaby połączyć,ale dodaje: - Decyzja należy do ministra rolnictwa. Za zmianami jest teżopozycja. Zdaniem Wojciecha Mojzesowicza z PiS ANR powinna być zlikwidowana. Zamiast niej powinien powstać jeden departament przy ARiMR lub resorcie rolnictwa.

(...) Szef klubu Lewicy Wojciech Olejni-czakjest zdania, że należy zakończyć funkcjonowanie ANR poprzez przekazanie majątku samorządom. Z kolei ARR i ARiMR powinny zostać połączone.

Proponowane zmiany nie podobają się samym agencjom. - Jesteśmy bardzo dochodowi. W 2007 r. z dzierżawy i sprzedaży gruntów oraz majątku popegeerowskiego wpłaciliśmy 1 mld 200 mln zł do budżetu, w tym roku będzie to 1 mld 560 mln zl - mówi Grażyna Kapelko, rzecznik prasowy ARN. I (...)

Natomiast prof. Duczkowska-Małysz uważa, że połączenie agencji nic nie da, bo i tak nadal będą musiały być realizowane różne zadania. Dobrym rozwiązaniem nie jest teżlikwidacja ANR i przekazanie samorządom majątku.

Źródło: Gazeta Wyborcza