Prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej została przerwana. Resort skarbu dostrzegł bowiem „ryzyko związane z transakcją".


- Okazało się, że sporo zapisów było finansowanych pożyczką od Maspeksu. Resort bał się, że w ten sposób cukrowy potentat zostałby de facto przejęty przez wadowicką spółkę. Okazuje się, że Maspex nie był jedynym chętnym. Do kupna przymierzała się spółka Plantator, założona m.in. przez fundusz Capital Partners, kancelarię prof. Wierzbowski i Wspólnicy oraz Artura Łukasiewicza - byłego doradcę prezesa KSC. Ostatecznie złożyła tylko symboliczny zapis na akcje. Spółka Plantator podtrzymuje chęć udziału w prywatyzacji - podaje „Puls Biznesu".