"Podstawowe ceny artykułów są kształtowane na rynkach międzynarodowych i pewnym tutaj czynnikiem wpływającym na zmiany cen jest przerzucenie części kapitału spekulacyjnego z rynków finansowych na rynki towarowe. To dotyczy zboża i ropy naftowej" - powiedział lider PSL.

Jego zdaniem, w tej sytuacji nie pomoże nawet "przesadnie rygorystyczna" polityka banku centralnego. "Choćby nie wiem jakie stopy Narodowy Bank Polski czy nawet europejski bank, ustanowił, to i tak od razu nie przełoży się to na obniżkę cen ropy czy cen zboża na rynkach światowych w sytuacji niedoboru, kiedy w przypadku zbóż jest to głównie efekt zmian klimatycznych" - uważa wicepremier, minister gospodarki.

Zdaniem Pawlaka, wzrost cen zboża na świecie z poziomu 100 euro za tonę do przeszło 200 euro za tonę spowodowany został suszą w Australii. "Jeśli chodzi o ceny żywności, a szczególnie o ceny zboża, to w żadnej mierze już nie jest to sprawa lokalna czy nawet europejska, bo ceny zboża - pokazał to ostatni rok - zmieniły się w skali globalnej z uwagi na wielką suszę w Australii. To był duży niedobór w skali globalnej" - powiedział Pawlak.

"Głównie problem związany jest z ochroną klimatu i na to powinniśmy zwracać uwagę. Natomiast jeżeli chodzi o rozwiązania krajowe, to trzeba budować takie mechanizmy, które by pozwalały pozyskiwać podstawowe surowce taniej" - powiedział wicepremier. Jako dobry przykład szukania tańszych źródeł energii Pawlak wskazał na projekt budowy zakładu gazyfikacji węgla z kopalni w Bogdance, który ma dostarczyć tańszego gazu dla Zakładów Azotowych w Puławach.

Źródło: PAP