Szef resortu rolnictwa Stanisław Kalemba poinformował w piątek dziennikarzy, że w ubiegłym tygodniu był w Szczecinie i rozmawiał z przedstawicielami protestujących rolników. Jak mówił, Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego domaga się zmian personalnych w oddziale ANR. "Nie będziemy odwoływali z dnia na dzień dyrektora ANR w Szczecinie. Natomiast wszystkie zarzuty wyjaśnimy aż do bólu" - powiedział minister. Zapewnił, że zostanie wprowadzony nadzór w oddziale szczecińskim.

Jan Kozak z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego powiedział PAP w piątek, że minister rolnictwa zaprosił protestujących na rozmowy dotyczące rolniczych postulatów. Do rozmów miałyby dojść w poniedziałek w Warszawie.

"Pojedziemy na rozmowy z ministrem, gdy ten spełni nasz najważniejszy postulat, czyli odwoła dyrektorów szczecińskiej Agencji Nieruchomości Rolnych. Minister dostał na piśmie pozostałe nasze postulaty. Powinien się również do nich odnieść, żebyśmy mieli o czym rozmawiać" - dodał Kozak.

"Uważamy, iż kierownictwo Oddziału Agencji nie gwarantuje prawidłowej realizacji nałożonych na Agencję zadań ustawowych. Oczekujemy od pana ministra racjonalnej oceny dotychczasowej działalności Oddziału Terenowego ANR w Szczecinie" - napisano w komunikacie protestujących przesłanym wcześniej mediom.

Rolnicy zapewniają, że są zdeterminowani i będą protestować aż do spełnienia wszystkich ich postulatów. Mają pozwolenie od szczecińskiego magistratu na prowadzenie protestu do końca miesiąca.

Na znak protestu zachodniopomorscy rolnicy, którzy przyjechali do Szczecina, jeździli ciągnikami głównymi ulicami miasta w ubiegłym tygodniu, od środy do piątku. Przejazdy odbyły się również w poniedziałek i środę w tym tygodniu. Jak powiedział Kozak, przejazd ciągników odbędzie się również w sobotę i niedzielę.

Rolnicy informowali wcześniej, że ich protest poparła kujawsko-pomorska i pomorska "S" Rolników Indywidualnych, a także Lubuska Izba Rolnicza. We wtorek w Stargardzie Szczecińskim (Zachodniopomorskie) przed siedzibę jednostki terenowej ANR przyjechało 12 ciągników; rolnicy poparli w ten sposób protest w Szczecinie.

Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez ANR nie poprawia struktury gospodarstw, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni - jak przekonują protestujący - nie są w stanie z nimi konkurować.

ANR odpiera zarzuty i twierdzi, że jej polityka prowadzi do powiększenia gospodarstw rolnych. Agencja podkreśla, że od momentu podpisania w czerwcu porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.