Wreszcie oś się ruszyło. Na razie projekt obejmuje dwa, spośród wielu zamkniętych zakładów: Wożuczyn i Łapy. Mają być jednak kolejne. W planach są Cukrownie w Częstocicach i Żninie, a w przyszłości może i inne, bowiem jak podkreślali podczas konferencji prasowej przedstawiciele resortu skarbu państwa, Krajowej Spółki Cukrowej i PGE Energia Odnawialna (realizatorzy projektu) przekształcenie cukrowni w kompleksy energetyczno-biopaliwowe nie są nowym przedsięwzięciem i w dużej mierze można korzystać z doświadczeń sąsiadów. - Dla nowego zarządu Krajowej Spółki Cukrowej sprawa zagospodarowania wygaszonych cukrowni jest sprawą priorytetową – powiedział Marcin Kulicki – prezes KSC.

Przedsięwzięcie w Cukrowniach Wożuczyn i Łapy szacuje się na ponad 270 mln złotych. (Łapy – 160 mln zł, Wożuczyn – 110 mln zł).Część środków będzie pochodziła z funduszy unijnych, pozostała z wkładu własnego i kredytów. Przewidywany termin oddania do eksploatacji inwestycji to grudzień 2011 r. Podpisanie umowy z wykonawcą inwestycji powinno nastąpić w grudniu tego roku. Na razie została wyłoniona firma, która wykona studium wykonalności projektu i raportów środowiskowych. Jest to konsorcjum, którego liderem jest Socotec Polska. Studium ma być gotowe do 10 sierpnia.

Inwestycja ta pozwoli nie tylko wytwarzać energię ze źródeł odnawialnych oraz rozwinąć niezależne źródła produkcji „zielonej” energii, ale przede wszystkim zapewni miejsca pracy dla pracowników zamykanych cukrowni. Może być też gwarancją produkcji dla plantatorów buraka cukrowego. - Ten projekt wpisuje się w plany restrukturyzacji sektora cukrowniczego. Co ważne, planowane inwestycje nie będą stanowiły konkurencji dla istniejących zakładów – podkreślił Krzysztof Żuk, wiceminister Skarbu Państwa.

Zdaniem Wojciecha Adamczyka – wiceprezesa PGE Energia Odnawialna, rolnicy będą mogli obok kukurydzy, jako surowca do produkcji biogazu, przestawić się z uprawy buraków cukrowych na uprawę buraków pastewnych.

- Cieszę się, że obie spółki Skarbu Państwa: KSC i PGE połączyły wysiłki i z fazy rozmów przystąpiły do realizacji. Dlaczego w Polsce nie może być w ciągu 5 lat tysiąc biogazowni o mocy 1–2 MW, które są najbardziej efektywne. W Niemczech jest ich około 4 tys. – powiedział Jan Bury, wiceminister Skarbu Państwa. Dodał, że inwestycja jest otwarta na nowych partnerów, inne grupy energetyczne.

Jaki jest zakres projektu? W „Kompleksie Energetyczno-Biopaliwowym Wożuczyn” zakłada się przebudowę systemu ciepłowniczego i elektrycznego. Zbudowanie instalacji do produkcji biopaliwa oraz elektrociepłownia biometanowa. W wypadku natomiast Łap zakłada się utylizację pozostałości po produkcji biopaliw, która będzie odbywała się w biogazowni
z jednoczesną produkcją energii elektrycznej i ciepła w elektrociepłowni biometanowej.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!