Jak wynika z informacji przekazanej przez Centrum Informacyjne Rządu, zamknięcia szkół rząd tłumaczy coraz mniejszą liczbą dzieci. Dotyczy to zwłaszcza wsi.

Zmiany demograficzne, związane z szybko malejącą liczbą dzieci, wymusiły dokonanie poważnych korekt w sieci szkół podstawowych i gimnazjach – czytamy w komunikacie. - Ostanie badania wykazują, że średnia liczba uczniów w oddziale szkoły podstawowej w ostatnich 5 latach zmniejszyła się o 10 proc. Należy zaznaczyć, że proces ten w większym stopniu dotyczy wsi. Średnia liczba uczniów w szkole podstawowej od roku szkolnego 2005/2006 spadła o 21 osób, tj. o 11,29 proc. Większa dynamika zmniejszania się przeciętnej liczby uczniów jest obserwowana w miastach.

Spadek liczby uczniów w gimnazjach jest prawie dwukrotnie większy niż spadek obserwowany w szkołach podstawowych. W ostatnich pięciu latach średnia liczba uczniów w gimnazjach zmniejszyła się o 60 osób, czyli o 23,9 proc.

Wydatki na edukację stanowią często dla samorządów najbardziej znaczącą pozycję w budżecie. Wiele kosztów utrzymania szkół ma charakter stały (utrzymanie bieżące i remonty bazy szkolnej, wynagrodzenia dla pedagogów i personelu administracyjnego). Koszt te należy ponosić bez względu na liczbę uczniów w placówce. Ich mniejsza liczba to większy koszt utrzymania szkoły w przeliczeniu na jednego ucznia.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało kilka rozwiązań systemowych, które pomogą samorządom łagodzić skutki niżu demograficznego. Znowelizowane w 2009 r. przepisy ustawy o systemie oświaty dają możliwość ochrony małych szkół przed likwidacją. Chodzi o przekazanie szkoły innym podmiotom niż jednostki samorządu terytorialnego. Szkoły te mają w dalszym ciągu charakter szkół publicznych, a nauczyciele likwidowanej placówki znajdują zatrudnienie w nowej szkole.

Przygotowana kolejna nowelizacja ustawy o systemie oświaty przewiduje, że zamiast likwidowania małych placówek i przenoszenia dzieci do większych, możliwe będzie nauczanie dzieci w dotychczasowych budynkach szkół i przedszkoli, które – jako grupa – będą zarządzane wspólnie (wspólna kadra pedagogiczna i wspólni specjaliści z dziedziny psychologiczno-pedagogicznej czy doradztwa zawodowego). Takie rozwiązanie zapewni nauczycielom możliwość utrzymania pełnych etatów. Wspólne zarządzanie będzie możliwe w prawie wszystkich jednostkach występujących obecnie w systemie oświaty – zapowiada rząd.

Podobał się artykuł? Podziel się!