- Obserwujemy wzmożone zainteresowanie produktami do zwalczania gryzoni polnych. Zresztą ta tendencja występuje już kolejny rok z rzędu - mówi portalowi farmer.pl Krzysztof Popek z firmy ZPUH Best-Pest.

Zwiększa się bowiem populacja myszy zaroślowej, nornic i norników. - Populacja myszy i szczurów, tych żerujących np. w magazynach, utrzymuje się raczej na stałym poziomie, natomiast z powodu łagodnej jesieni i początku zimy zwiększa się populacja gryzoni polnych. Pogoda sprzyja temu, że mają one dostępność pokarmu, nie tracą zbędnej energii i sprzyja to rozmnożeniom. W momencie, kiedy przychodzą mrozy i opady śniegu, wówczas populacja jest selekcjonowana, a 10 cm opad śniegu powoduje, że zwierzęta tracą możliwość przemieszczania się - dodaje Popek.

Podobał się artykuł? Podziel się!