- Żadne gospodarstwo nie dostało ani złotówki pomocy. Minister dużo obiecywał, ale nic z tego nie zrealizowano – mówi Józef Nowak, przewodniczący komitetu protestującego i przypomina niedawne postulaty: zmniejszenie wieku emerytalnego kobiet, odejście od propozycji „zazielenienia”, zwiększenie zwrotu za paliwo rolnicze, nie powiększanie obszarów wolnych od azotu, wyrównanie konkurencyjności rolników polskich i unijnych.

- Minister obiecywał na pomoc 140 mln zł. Tymczasem nie ma pomocy, nie ma nawet kredytów. Słyszymy tylko, że budżet jest pusty. Nikt nie dostał żadnych pieniędzy, a i nie dostanie – z pomocy de minimis nie skorzysta wiele gospodarstw, bo mają już wykorzystane trzyletnie limity.

Protestujący wysłali do ministra dwa listy z prośbą o spotkanie, do premiera wystosowali list otwarty.

Wszystko to na darmo – odpowiedzi nie ma.

- Na pierwszy list do ministra odpowiedziała pani Zwolińska, ale do niej nie pisaliśmy – Józef Nowak tłumaczy, że protestującym zależy na spotkaniu z ministrem Sawickim. Będą na niego czekać do skutku przed Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!