- Jesteśmy po spotkaniu z ministrem rolnictwa, który krótko gościł na wystawie. Otrzymaliśmy informacje, że ruszyły kredyty preferencyjne, rolnicy otrzymują pieniądze na IV kwartał. Na przyszły rok raczej nie mamy się czego spodziewać jeśli chodzi o pieniądze z budżetu krajowego na jakiekolwiek dopłaty do jakichkolwiek inwestycji. Budżet jest tutaj raczej „niechętny” do robienia dodatkowych rezerw na rolnictwo – powiedział Wiesław Kujawa, wiceprezes zarządu Polskiej Izby Gspodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych, podczas konferencji prasowej podsumowującej tegoroczne targi Agro Show. – Jeśli chodzi o kolejne lata 2014-2020, wiedza nasza jest taka jak wszystkich. Nie jest sprecyzowane w jaki sposób wsparcie będzie realizowane, czy będzie dla Polski II filar i od czego będzie do końca zależał.

Kujawa dodał także, że obserwując wszystkie środki pomocowe bardzo pomogły branży rolnej, ale być może przyszedł teraz czas, by „rolniczy biznes był prawdziwym biznesem”. Nawet gdyby nie było dopłat lub szczególnych programów na zakup maszyn, według niego rolnictwo sobie poradzi. Warunkiem tego są jednak przede wszystkim odpowiednie ceny produktów rolnych. Jest na to szansa, ponieważ są one teraz wykorzystywane nie tylko w celach żywnościowych, ale również coraz częściej na potrzeby energetyczne. – To wydaje mi się, że będą rzeczywiste inwestycje rolników w te maszyny, które są potrzebne do danej gałęzi produkcji. Stanie się to normalnym biznesem jak w każdej dziedzinie gospodarki. Będą pewnie programy wspierające kierunki typu ochrona środowiska, czy gospodarstwa ekologiczne, ale myślę że polskie rolnictwo jest w stanie się obronić – uważa Kujawa. Podobał się artykuł? Podziel się!