Anna Kalinowska, członek zarządu spółki Henkell&Co Polska i Polskiej Rady Winiarstwa skomentowała rozwój produkcji wina w Polsce podczas konferencji zorganizowanej przez Radę w Warszawie. Przyznała, że obecnie trwa intensywny rozwój ten branży, jednak na zyski trzeba poczekać kilka lat. – Można powiedzieć, że by zarobić u nas milion złotych, trzeba zainwestować trzy. Trzeba pamiętać, że gdy nasadzi się winorośl, na plony trzeba poczekać dłużej niż rok czy dwa – powiedziała w rozmowie z redakcją Farmer.

Jej zdaniem, Polska ma szansę produkować wino, które dorówna swoją renomą uznanym winom z Niemiec czy Włoch. – Polski klimat jest narażony na dużo większe amplitudy temperatur aniżeli kraje śródziemnomorskie. Ma jednak szanse konkurować, ponieważ jesteśmy w strefie A, podobnie jak wina niemieckie, z Nadrenii, mozelskie etc. Nasza strefa klimatyczna sprzyja przede wszystkim uprawie winorośli białej, która ma wyższą kwasowość, może mniej cukru, ale która może być równie szlachetna, jak wina z północnych Włoch – powiedziała.

Jej zdaniem, wraca korzystny klimat dla rozwoju winnic w naszym kraju. O tym, że już wcześniej w Polsce produkowano wina, świadczą chociażby historyczne zapisy kronik w Toruniu, gdzie w XV wieku wino do miejskiego ratusza oddawał ojciec Mikołaja Kopernika. – Wierzę w polskie winiarstwo i że aura nam będzie sprzyjać. Już obserwujemy, że mamy coraz bardziej ciepłe lata, okres letni się przeciąga na wrzesień, wrzesień był przepiękny w tym roku, może październik już nieco gorszy – powiedziała. Jej zdaniem, w Polsce najlepsze warunki dla rozwoju winiarstwa są w okolicach Zielonej Góry, Włocławka i właśnie Torunia. 

Polacy akceptują reklamę wina

Na poniedziałkowej konferencji Polska Rada Winiarstwa przedstawiła także wyniki badań, zgodnie z którymi Polacy zaakceptowaliby możliwość reklamy i promocji alkoholi, a nawet, więcej osób zaakceptowałoby reklamę wina (62 proc.) i cydrów (60,6 proc.) niż piwa (55,8 proc.). Zupełnie inaczej rysuje się poparcie dla sprzedaży alkoholu przez internet, tu zdecydowanie przeciwna jest niemal co druga osoba. Większe poparcie sprzedaż procentów w internecie ma wśród osób poniżej 45. roku życia.