Poniedziałkowa uroczystość, obchodzona także jako święto Matki Bożej Zielnej, to jedno z najstarszych i najważniejszych świąt maryjnych. Mszy na Jasnej Górze przewodniczył nuncjusz papieski, abp Celestino Migliore. Wśród uczestników mszy byli m.in. pątnicy, którzy dotarli do sanktuarium w pieszych pielgrzymkach. Od początku sierpnia na Jasną Górę dotarło w ten sposób ok. 84,5 tys. osób.

- W tym roku (…) przynosimy wielką troskę polskich rolników, często wręcz cierpienie – powiedział abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński.

Jak przypomniał ks. arcybiskup, uroczystość Wniebowzięcia jest również obchodzona w polskiej tradycji jako święto Matki Bożej Zielnej. Tradycyjnie w tym dniu do kościołów przynoszone są wiązanki kłosów zbóż, ziół i warzyw do poświecenia.  - W tym roku razem z tymi wiązankami przynosimy jednak wielką troskę polskich rolników, często wręcz cierpienie, gdy nie mogą zebrać plonu ziemi – podkreślił ks. Arcybiskup.  – Bo już dawno nie było takiego roku i tak trudnej pogody (…). W tym roku te wiązanki kwiatów, kłosów, owoców, warzyw i ziół przewiązane są dotkliwym cierpieniem rolników, a także cierpieniem ofiar tegorocznych kataklizmów pogodowych. Bóg jest także Panem pogody. Usłyszałem – w którymś reportażu po blisko dwóch tygodniach prawie nieustającego deszczu – słowo rolnika: chyba wreszcie do Pana Boga się trzeba będzie zacząć modlić o pogodę. Tak. Chyba wreszcie…

Kaznodzieja podkreślił przy okazji, że nawet w czasach dobrych plonów, darów Bożych marnować ani trwonić nie można. W latach rodzajnych trzeba gromadzić własne zapasy na lata chude. Tak czyni mądry gospodarz. Tak czyni mądre państwo.