W „Polityce przy kawie” w TVP1 spotkali się dziś „euroweteran” Janusz Wojciechowski i „europrzegrany” Eugeniusz Kłopotek – jak przedstawiła ich prowadząca program Małgorzata Serafin.

Przypomniała ona, że Janusz Piechociński zapowiadał zdobycie przez PSL 6 mandatów, tymczasem partia utrzymała stan posiadania i ma nadal 4 eurodeputowanych. Kłopotek ocenił, że „nie wszyscy stanęli na wysokości zadania” i partię czekają rozliczenia, choć partia wykonała plan minimum i nie ma podstaw do zmiany prezesa. Zdaniem Kłopotka rozczarowuje frekwencja w tych wyborach, a szczególnie frekwencja na wsi, w tym wśród rolników. Na Kujawach i Pomorzu średnia frekwencja w gminach wiejskich wyniosła od 11 do 19 procent. To gorzej niż w miastach. Kłopotek był natomiast mniej zdziwiony tym, że wieś głosuje na PiS, a nie na PSL. – To już od wielu lat – przyznał.

PiS natomiast zwiększyło stan posiadania – zarówno w liczbie mandatów, jak i w procencie głosów. – To pokazuje pewien trend – ocenił Wojciechowski i przewidywał, że wygrana w wyborach samorządowych będzie również należała do PiS, a w parlamentarnych pozwoli mu przejąć władzę.

Zdaniem Wojciechowskiego nie można lekceważyć głosów sygnalizujących możliwość sfałszowania wyborów. Dotyczy to też innych niż ostatnie wyborów: 2 mln głosów w wyborach do sejmików jest nieważnych, co musi zastanawiać. Obowiązkiem państwa jest kontrola, jest też istotą demokracji. Zastanawia też tempo liczenia głosów w ostatnich wyborach, zwłaszcza to, że najdłużej docierały do PKW dane z dużych miast.

W wyborach samorządowych można spodziewać się zaciekłej walki o polską wieś. Tę walkę wygrywa PiS, PSL jest dla wsi partią trzeciego wyboru – mimo że PiS przegrało proces w trybie wyborczym dotyczący tego, kto wywalczył w UE więcej pieniędzy dla wsi – przypomniała prowadząca.

Zdaniem Kłopotka wynik wyborów wynika z faktu, że polska wieś to nie tylko rolnicy. Dlatego dla wielu mieszkańców wsi PSL jest nawet partią trzeciego wyboru, po PiS i PO, natomiast dla rolników PSL jest drugą partią po PiS. – I to powinno zreflektować nas, PSL, czy my chcemy zrobić wszystkim dobrze – mówił Kłopotek. – Otóż ja nie ukrywam, ja się czuję rozczarowany postawą polskiego rolnika, największego – podkreślam, czy to się komuś podoba, czy nie - największego beneficjenta naszego wejścia do Unii Europejskiej.