Chodzi o obszary występowania i ochrony rzadkich gatunków roślin i zwierząt.

Trzeciak był gościem IX Samorządowego Forum Ekologicznego pt. "Wspólne dziedzictwo przyrodnicze - Europejska sieć Natura 2000" w Rynie (Warmińsko-mazurskie).

Podkreślił, że przez ostatnie kilka lat niewiele zrobiono w kwestii wyznaczania obszarów Natury 2000, przez co nie wypełniono zobowiązań wobec Unii Europejskiej.

"Wciąż nie wiemy, czy jesteśmy w połowie drogi (w wyznaczeniu obszarów), bo nigdy nie było stworzonego planu dla wszystkich regionów Polski oraz logicznej syntezy, jak Natura 2000 powinna w Polsce wyglądać" - powiedział.

Trzeciak podkreślił, że obecnie w skład Natury 2000 wchodzi w naszym kraju 480 obszarów, co stanowi 18 proc. powierzchni Polski.

Z tego 360 to obszary tzw. dyrektywy siedliskowej (chronione gatunki fauny i flory), które stanowią 8,95 proc. powierzchni Polski i 120 obszary tzw. dyrektywy ptasiej, na które przypada 15 proc. powierzchni. Te obszary dyrektywy siedliskowej i ptasiej, które w części mogą się pokrywać, zostały już zatwierdzone przez Komisję Europejską.

Trzeciak powiedział, że wobec kolejnych 175 obszarów Komisja Europejska wszczęła procedurę zatwierdzania. Zwrócił uwagę, że Polska musi zrobić wszystko, by odnieść się do trudnych i kontrowersyjnych terenów, na których bytują chronione ptaki.

"Te 17 obszarów zostało wyznaczonych przez organizacje ekologiczne według międzynarodowych kryteriów. Ponieważ Polska nie zrobiła w tej kwestii nic, mimo wezwań, Komisja Europejska skierowała przeciw Polsce skargę do Trybunału Sprawiedliwości" - wyjaśnił.

Pod koniec kwietnia minister środowiska Maciej Nowicki mówił, że resort do końca roku chce przekazać pełną listę Komisji Europejskiej. Przewiduje się, że Komisja zatwierdzi ją w ciągu 10 miesięcy. Oznacza to, że dopiero pod koniec 2009 roku będzie można realizować inwestycje o znaczącym wpływie na środowisko.

Źródło: PAP