Lenkiewicz odpowiadał na dezyderat komisji z 16 marca dot. prywatyzacji KSC. Posłowie prosili w nim premiera o zmianę rozporządzenia z 2004 r. w sprawie programu prywatyzacji KSC oraz postulowali zwiększenie tzw. transzy preferencyjnej dla plantatorów i pracowników cukrowni. Wiceminister powiedział, że gdyby dzisiaj zrealizować postulaty zawarte w dezyderacie, trzeba byłoby zamknąć proces prywatyzacji, a takiej decyzji na razie nie ma. Ideą tej prywatyzacji jest to, aby właścicielem KSC stali się plantatorzy i pracownicy spółki.

Wiceminister poinformował, że w piątek odbędą się kolejne rozmowy i konsultacje w tej sprawie.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" w KSC Stanisław Lubaś powiedział, że niepokój budzą informacje o zakupie dużych pakietów akcji przez podstawione osoby.

- Prywatyzacja odbywa się w ten sposób, że pewna firma płaci ogromne pieniądze plantatorom - tzw. słupom, by nabywali dla nich akcje i w ten sposób chce przejąć KSC - zaznaczył. Lubaś uważa, że z tego powodu ministerstwo powinno unieważnić dotychczasową prywatyzację.

Jak zaznaczył poseł Stanisław Kalemba (PSL), sytuacja finansowa spółki jest dobra, nie ma więc powodu, by spieszyć się z jej prywatyzacją. Poinformował, że otrzymał od związkowców dokumenty świadczące o nieprawidłowościach tego procesu i uważa, że nie mogą one zniszczyć zamysłu ustawodawcy, by rolnicy byli współwłaścicielami zakładów przetwórczych.

- Panie ministrze, czy według pana wiedzy w tym procesie wykupywania akcji, namawiania plantatorów za pieniądze (...) uczestniczą członkowie zarządu spółki czy członkowie rady nadzorczej? - pytał Kalemba. Dodał, że jeżeli jest jakieś zagrożenie, to chyba jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby zamknięcie procesu prywatyzacji i zbadanie sprawy przez organy państwa.

Lenkiewicz poinformował, że resort skarbu zwrócił się na początku marca do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o zbadanie prywatyzacji KSC. Potwierdził, też, że dokumenty od związkowców świadczące o nieprawidłowościach w procesie prywatyzacji zostały przekazane niezwłocznie do CBA.

Wiceminister powiedział, że związki skierowały do ministerstwa pismo z wnioskiem o zamknięcie prywatyzacji. Podkreślił, że ministerstwo chce prawidłowo przeprowadzić prywatyzację.

Związkowcy zapowiedzieli na poniedziałek protest przed gmachem ministerstwa skarbu. Lubaś zaapelował do ministra, by decyzje były podjęte na tyle wcześnie, by plantatorzy i pracownicy nie musieli przyjeżdżać do Warszawy na manifestację.

Prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej rozpoczęła się w 2011 r. Uprawnionych do nabycia akcji tego koncernu jest 18 tys. osób. KSC zaoferowała ponad 777 mln akcji (stanowiących mniej więcej 79 proc. kapitału zakładowego), w cenie 1,60 zł za jedną akcję. Oferta została podzielona na dwie transze: preferencyjną i standardową.

Podobał się artykuł? Podziel się!