Co wspólnego mają pierogi z mięsem, czy gołąbek z posiłkiem szwedzkiego żołnierza.? Całkiem sporo o ile do zrobienia ich użyto mięsa z puszek, które ministerstwo rolnictwa Szwecji sprzedało Polakom.

Jak się okazuje na terenie naszego kraju, a konkretnie w Sosnowcu, w magazynach stoją tysiące puszek całkiem wiekowych, bo aż 26 letnich. Niestety dla sprzedających, których proceder został odkryty z mięsem nie jest jak z winem – im starsze tym lepsze – a wręcz przeciwnie.

Autorzy prowokacji odkryli, że polski dystrybutor, aby uwiarygodnić produkt posługiwał się zezwoleniem wystawionym przez małopolski Sanepid. Stąd prawie natychmiastowa reakcja tejże instytucji – na swoich stronach internetowych zamieścili informację o nielegalności obrotu niemal 30-letnim mięsem. Szwedzka strona natomiast oświadcza, ze już sprzedając produkt zaznaczała, że nie jest on przeznaczony do spożywania przez ludzi.

Przekręt przekrętem, ale najsmutniejszy i najbardziej zastanawiające są wypowiedzi polskich restauratorów kupujących puszki wyłącznie ze względu na ich niską cenę. Jeden z nich mówi szczerze: „ludzie wszystko zjedzą”. Nieświadomi – owszem.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!