Dane takie podaje opublikowany niedawno raport „Polska wieś 2012 – główne tendencje, zjawiska i problemy”, przygotowany przez Fundację na Rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa.

Tylko jedna trzecia mieszkańców wsi żyje głównie lub wyłącznie z rolnictwa i ta zbiorowość szybko maleje. Niemniej jednak, w rolnictwie nadal mamy relatywnie wysokie zatrudnienie (12,8 proc. ogółu zatrudnionych w gospodarce) – wyliczono w raporcie. Żadnego związku z produkcją rolniczą i użytkowaniem ziemi nie ma już około 60 proc. ludności wiejskiej. Liczba mieszkańców wsi rośnie od 2000 r.

Wielkość środków publicznych (unijnych i krajowych) jakie popłynęły do rolnictwa i na obszary wiejskie od 2004 r. nie ma zbliżonego chociażby odpowiednika w historii naszego kraju – głosi raport. Mimo objęcia polskiego rolnictwa wspólną polityką rolną i finansowaniem z budżetu unijnego, krajowe wydatki na wspieranie rolnictwa wzrosły po akcesji ponad trzykrotnie. Wynikało to m.in. z potrzeby współfinansowania niektórych instrumentów polityki unijnej. Po akcesji do UE silnie wzrosły dochody w rolnictwie. W latach 2004-2010 były one średniorocznie ponad dwukrotnie wyższe niż przed akcesją. Dotacje tworzą już ponad 50 proc. dochodów rolników. Od 2009 roku następuje pogarszanie się wskaźników bezrobocia. W 2011 roku, stopa bezrobocia na wsi (wg. danych BAEL) wynosiła 9,3 proc. i była wyraźnie wyższa wśród kobiet niż wśród mężczyzn. Stopa bezrobocia na wsi była w Polsce zbliżona do średniej w UE.

Aby utrzymać się z rolnictwa, trzeba obecnie mieć stosunkowo duże gospodarstwo, ale nadal setki tysięcy mieszkańców polskiej wsi „trzyma się ziemi”, nawet jeśli są to małe kilkuhektarowe gospodarstwa. Traktują je jako element zabezpieczenia socjalnego, czynnik wzmacniający ich autonomię i swoisty „zasób sentymentalny”. Małe gospodarstwa, mimo niskiej produktywności pracy i dochodowości, pełnią wiele pożytecznych funkcji ekonomicznych, społecznych i środowiskowych. Są też nadal, podobnie jak to było w przeszłości, amortyzatorem perturbacji gospodarczych i szoków zewnętrznych.

Mieszkańcy wsi, znacznie bardziej niż mieszkańcy miast, są narażeni na wpadnięcie w stan ubóstwa i wykluczenia. Jednakże, co może być dla wielu zaskakujące, wskaźnik tzw. dobrostanu społecznego (poczucia wsparcia społecznego) jest na wsi większy niż w mieście.