W związku z obfitymi od kilku dni opadami śniegu leśnicy z regionu radomskiego i świętokrzyskiego dokarmiają zwierzynę leśną. Wraz z członkami kół łowieckich wykładają do paśników m.in. siano, buraki, kiszonkę i kukurydzę, które są przysmakiem saren, jeleni i dzików. Za pokarm służą także jesienne owoce, m.in.: żołędzie i orzechy. Dla zwierząt przygotowano również tzw. lizawki, czyli słupki z kostkami soli kamiennej, z której czerpią składniki mineralne.

Zimą leśnicy chronią też młode drzewa przed wygłodniałymi zwierzętami. Niektóre fragmenty lasu grodzą drucianą siatką. - Są to zabezpieczenia chroniące młode drzewa przed zgryzaniem przez zwierzynę płową. Młode pędy, będące przysmakiem zwierząt, są szczególnie narażone w czasie zimy - tłumaczy rzecznik.

Według Turczyka, leśnicy chronią młode drzewa do czasu osiągnięcia rozmiarów uniemożliwiających zniszczenie przez np. sarny, czy jelenie. Zwierzęta dostają w zamian do zgryzienia gałęzie np. osiki, pochodzące z zabiegów pielęgnacyjnych prowadzonych w lasach. Przygotowuje się również dla nich specjalne powierzchnie zgryzowe. W skali Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu wynoszą one łącznie 1500 ha.

Leśnicy apelują też do wszystkich o dokarmianie ptaków zimą. Drobne ptaki, takie jak sikory, kowaliki, dzwońce, trznadle, wróble najlepiej karmić mieszanką nasion np.: słonecznika, prosa, pszenicy, owsa. Według leśników, dobrym sposobem jest zatopienie ziaren w niesolonym łoju lub smalcu. Dla sikor i dzięciołów można także wieszać kawałki niesolonej słoniny. Niektóre ptaki, np. kwiczoły i kosy, nie pogardzą też kawałkami jabłek i innych owoców.

Podobał się artykuł? Podziel się!