PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dokonania Ministerstwa Środowiska pod rządami Jana Szyszki

Dokonania Ministerstwa Środowiska pod rządami Jana Szyszki Ostatnie dwa lata urzędowania ministra Szyszki upłynęło pod znakiem sporu z Komisją Europejską i ekologami o Puszczę Białowieską. Fot. Shutterstock

Po dwóch latach urzędowania szef resortu środowiska Jan Szyszko został odwołany przez prezydenta Andrzeja Dudę. Dwa lata kierowaniem tym resortem upłynęło pod znakiem sporu z Komisją Europejską i ekologami o sposób ochrony Puszczy Białowieskiej, procedowania Prawa Wodnego i negocjacji klimatycznych.



We wtorek prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego odwołał Jana Szyszko z funkcji ministra środowiska. Jego następcą został Henryk Kowalczyk, który był wcześniej przewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Szyszko został powołany przez prezydenta Dudę na funkcję szefa resortu środowiska 16 listopada 2015 roku. Formalnie kierował on ministerstwem już cztery razy. Po raz pierwszy w rządzie Jerzego Buzka (od końca 1997 roku do połowy października 1999); po raz drugi i trzeci w gabinetach Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego (w latach 2005-2007).

Ostatnie dwa lata urzędowania ministra Szyszki upłynęło pod znakiem sporu z Komisją Europejską i ekologami o Puszczę Białowieską.

Spór o sposób ochrony puszczy rozgorzał, kiedy pod koniec 2015 roku leśnicy zaproponowali zmianę dotychczasowego planu urządzenia lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. W aneksie zaproponowano pięciokrotnie większe pozyskanie drewna, niż zakładał wcześniejszy plan na lata 2012-2021 z limitem ponad 60 tys. m sześc. na 10 lat. Po nowym roku zaproponowano nowy limit, tym razem trzykrotnie większy od pierwotnego, a ewentualna wycinka miała się ograniczać do cięć sanitarnych.

Pod koniec marca 2016 roku Szyszko zaakceptował większy limit cięć dla Nadleśnictwa Białowieża. Umożliwił on pozyskanie - do 2021 r. - maksymalnie do ok. 125 tys. m sześc. drewna.

Ministerstwo tłumaczyło, że cięcia są niezbędne ze względu na gradację kornika drukarza, który atakując świerki doprowadził do ich zamierania. To z kolei - zdaniem resortu - spowodowało zanikanie cennych siedlisk i obszarów Natura 2000.

Aktywiści z Greenpeace wraz z sześcioma innymi organizacjami m.in. ClientEarth złożyli skargę do Komisji Europejskiej na działania resortu w Puszczy Białowieskiej.

Ostatecznie Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce procedurę naruszenia prawa europejskiego, chodzi o nieprzestrzeganie dyrektyw ptasiej i siedliskowej. 12 grudnia podczas głównej rozprawy, Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował, że opinia rzecznika generalnego TSUE w sprawie dotyczącej Puszczy Białowieskiej ma zostać wydana 20 lutego br. Następnie Trybunał ma ją przeanalizować i wydać ostateczny wyrok. W połowie grudnia były już minister Szyszko ocenił, że ostatecznego wyroku ws. puszczy spodziewa się w połowie kwietnia 2018 roku.

Pod koniec lipca ub.r. Trybunał zastosował tzw. środek tymczasowy (na wniosek KE) o zaprzestanie wycinki w puszczy, dopuszczając jedynie niezbędne cięcia wynikające z zachowania bezpieczeństwa publicznego. Pod koniec listopada TSUE zagroził, że jeżeli Polska nie zaprzestanie wycinki, będą mogły nam grozić kary finansowe w wysokości 100 tys. euro dziennie.

Minister Szyszko odpowiadając KE, TSUE oraz ekologom przekonywał, że prowadzone w puszczy cięcia są zgodne z prawem polskim i UE; wynikają jedynie ze względów bezpieczeństwa oraz chęci zachowania istniejących cennych siedlisk przyrodniczych. Działania szefa resortu środowiska popierało m.in. część lokalnej społeczności z okolic puszczy oraz leśnicy.

Podczas urzędowania ministra Szyszki, kontrowersje wzbudziły też przepisy, które zliberalizowały wycinkę drzew na prywatnych posesjach. Od 1 stycznia 2017 r. właściciele nieruchomości mogli bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie było to związane z działalnością gospodarczą. Ustawa w tej sprawie (nazwana potocznie Lex Szyszko) mimo, że nie została przygotowana przez resort - inicjatywa poselska - była popierana przez ministerstwo.

Nowe prawo i prowadzona w wielu miejscach wycinka - również nielegalna - wywołały protesty społeczne. Krytycznie o nowych przepisach miał również wypowiadać się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ostatecznie po ponad pół roku, przepisy zostały z powrotem zaostrzone.

Ministerstwo Środowiska za urzędowania ministra Jana Szyszko przygotowało ustawę, która przyznała Lasom Państwowym możliwość pierwokupu prywatnych gruntów leśnych. Przepisy te - analogiczne do ustawy wstrzymującej sprzedaż ziemi rolnej należącej do Skarbu Państwa - zaczęły obowiązywać tuż przez 1 maja 2016 roku. Zgodnie z Traktatem Akcesyjnym po tej dacie obrót ziemią rolną i leśną miał zostać w Polsce uwolniony. MŚ przekonywało, że danie Państwu możliwości pierwokupu ma przeciwdziałać wykupowi ziemi leśnej przez cudzoziemców i przyczynić się do powiększania areałów leśnych.

Podczas urzędowania ministra Szyszki emocje wzbudziło też nowe Prawo wodne, które wprowadziło nowe opłaty za pobór wody przedsiębiorców, rolników, energetyki czy przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych. Wprowadzenie opłat wynikało z pełnego wdrożenia Ramowej Dyrektywy Wodnej mówiącej o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Chodzi o to, by gospodarka wodna sama się bilansowała, "zarabiała" na konieczne inwestycje.

Ministerstwo przekonywało, że wprowadzenie opłat przyczyni się do racjonalnego korzystania z zasobów wodnych, których w Polsce jest mało. Porównywane są one do zasobów wodnych Egiptu.

Podczas prac nad ustawą, obawy wzbudziła ewentualna podwyżka opłat za wodę dla mieszkańców. Dlatego też w ustawie zapisano, że taryfy za dostarczanie wody mieszkańcom mają pozostać bez zmian do końca 2019 r. Od 2018 roku, nowa instytucja Wody Polskie, będzie zatwierdzać taryfy przygotowywane przez firmy wodno-kanalizacyjne, tak by nie były one zawyżane.

Minister Szyszko podczas swojej pracy w ministerstwie zwracał też uwagę na politykę klimatyczną.

Za sukces można uznać ratyfikowanie przez Polskę Porozumienia paryskiego, czyli pierwszej globalnej umowy klimatycznej, która ma zacząć obowiązywać od 2020 roku. Umowa ta zakłada, że państwa będą za pomocą redukcji emisji CO2 oraz wychwytywania z atmosfery tego gazu, starały się doprowadzić do tego, by średnia temperatura na ziemi nie wzrastała.

Minister przekonywał do "polskiej koncepcji" walki ze zmianami klimatu, czyli leśnych gospodarstw węglowych. Chodzi o takie gospodarowaniem lasem, by ten mógł wychwytywać więcej CO2. Według MŚ, w ten sposób możemy dodatkowo zmagazynować kilkadziesiąt milionów ton dwutlenku węgla rocznie.

Rok temu polski rząd zgłosił też Polskę do organizacji szczytu klimatycznego ONZ w 2018 roku. Konferencja odbędzie się w grudniu Katowicach. O tym, że nasz kraj zorganizuje to wydarzenie, poinformowano podczas szczytu w Marrakeszu pod koniec 2016 r.

Nie jest tajemnicą, że resort środowiska opowiadał się za większym pochłanianiem CO2, niż jego redukcją. Pochłanianie jest bowiem zdecydowanie tańsze, niż kosztowne inwestycje w polską energetykę, która opiera się na węglu. Tutaj jednak występuje pewien "konflikt" między łagodniejszym porozumieniem paryskim, a polityką klimatyczną UE, która jest nastawiona na wypieranie węgla z energetyki, zwiększenie redukcji emisji CO2 oraz zwiększenie udziału energetyki odnawialnej.

W listopadzie przedstawiciele państw członkowskich UE przyjęli w głosowaniu reformę dyrektywy ETS (europejskiego systemu handlu emisjami gazów cieplarnianych). Polski przedstawiciel wstrzymał się od głosu.

Pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej w rozmowie z PAP tłumaczył, że nie głosowaliśmy przeciw, ponieważ część polskich postulatów udało się zawrzeć w tekście nowej dyrektywy. Z tekstu usunięto limit 450 kg CO2/MWh. We wcześniejszych wersjach projektu instalacje o wyższej emisji jednostkowej nie mogłyby korzystać z darmowych uprawnień do emisji. W praktyce zapis ten eliminował wszystkie źródła węglowe i część gazowych.

Sałek wyjaśniał, że - zgodnie z tym, na czym Polsce zależało - udało się powiększyć fundusz modernizacyjny.

Jeśli chodzi o energetykę odnawialną, to tu minister Szyszko stawiał głównie na geotermię. Podkreślał, że w przeciwieństwie do wiatru, czy słońca geotermia jest stabilna. Przekonywał też, że polskie zasoby ciepłych wód przewyższają nasze potrzeby. Narodowy Fundusz Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) przeznaczył pół miliarda złotych na rozwój takiej energetyki w Polsce; podpisano też kilka umów na poszukiwanie takich złóż, czy też budowę ciepłowni geotermalnych.

Tutaj jednak nie obyło się też bez politycznych sporów.

Na początku kadencji nowego rządu, NFOŚiGW zawarł ugodę z Fundacją Lux Veritatis, której prezesem jest ojciec Tadeusz Rydzyk. Fundacji przekazano 26 mln zł odszkodowania za cofnięcie dofinansowania projektu geotermii toruńskiej w 2008 r. (za rządów kolacji PO-PSL). Warszawski sąd wskazał w uzasadnieniu, że wypowiedzenie przyznanej dotacji miało charakter pozamerytoryczny i naraziło Fundusz m.in. na duże koszty związane z ciągnącym się wiele lat postępowaniem przed sądem.

Na początku listopada ub.r. NFOŚiGW podpisał umowę, zgodnie z którą Geotermia Toruń na budowę ciepłowni otrzyma 19,5 mln zł.

Minister Szyszko mówił niedawno, że nadzorowany przez niego Narodowy Fundusz na walkę ze smogiem zakontraktował ponad 2 mld zł ze środków europejskich i krajowych. Do 2020 roku NFOŚiGW na poprawę jakości powietrza wyda blisko 11 mld zł.

Do tej pory nie zaczęło obowiązywać nowe prawo dotyczące jakości paliw, które z obrotu detalicznego eliminowałoby m.in. muły węglowe i flotokoncentraty.

Jan Szyszko urodził się w 1944 roku w Starej Miłosnej. Jest nauczycielem akademickim, profesorem nauk leśnych, autorem ponad stu publikacji naukowych z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologicznych. Zasiada w Sejmie od czterech kadencji.

Jego kariera polityczna rozpoczęła się pod koniec lat 80-tych kiedy działał m.in. w samorządzie podwarszawskiej gminy Wesoła. Od początku lat 90-tych był działaczem Porozumienia Centrum. Do PiS wstąpił w 2001 roku. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • kuku 2018-01-11 09:24:39
    Wspaniały" antyekoterrorysta"
  • crv 2018-01-11 07:33:34
    Czy stać nas na marnotrawienie drewna, spróbujmy zasiać na polu zboże i nie zebrać .Zostawmy fachowcom gospodarkę leśną ,a nie ekoterrorystom. Jedyny minister który znał się na tym co robił.
  • Rolnix 2018-01-10 22:30:13
    Szyszko - świetnie wykształcony ekspert, znawca ziedziny, niestety odwołano go przez lament lewaków i ekoterrrorystów od ochorny puszczy którzy pojęcia o ekologiii nie mają
  • Prawak 2018-01-10 19:46:26
    A wg K. Pawłowicz lewacy go odwołali z rządu - i co teraz ???
  • benek 35 2018-01-10 14:02:09
    A idz pan w h.j z takimi fachofcami
  • aja 2018-01-10 09:57:41
    Wspaniały fachowiec w swojej dziedzinie i obrońca interesu narodowego- od początku był solą w oku antypolaków ,lewaków i ekoterrorystów.👍👍👍
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.166.141
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!