Czy około stu pikietujących pod Ministerstwem Rolnictwa to dużo? Zdaniem posła Henryka Smolarza z PSL-u - nie. Poseł lekceważy taką demonstrację, więcej - poseł nie zauważył nawet, aby protestujący mieli jakieś postulaty.

- Przyglądając się wczorajszym wydarzeniom, obserwowałem skromną manifestację pod Ministerstwem Rolnictwa - mówił Smolarz podczas sejmowej dyskusji nad informacją w sprawie nawiązania dialogu między rządem a organizacjami związkowymi.

- Tam była obecna naprawdę skromna garstka związkowców. Dzisiaj, jeżeli chodzi o usytuowanie związków rolniczych, to ich wsparcie finansowe jest tak nikłe, że oni w desperacji zgłosili jeden postulat dotyczący nieelastycznego czasu pracy, a praktycznie wszyscy w rolnictwie sami sobie taki czas narzucają.

Ale protestujący we wrześniu rolnicy mieli więcej do powiedzenia, niż usłyszał poseł.

Postulatów co niemiara

Rolnicy wyposażeni we flagi, szturmówki i emblematy NSZZ RI ,,Solidarność’’ przyszli w pierwszym dniu wrześniowych protestów pod Ministerstwo Rolnictwa.

Jak mówił Andrzej Śniegula z Rady Krajowej NSZZ RI, nie czekali na spotkanie z ministrem Kalembą. - Z panem ministrem spotykamy się dość często. Natomiast dziś oczekujemy pana premiera, który w ogóle przez dwie kadencje się z nami nie spotkał - już nie mówię, że z NSZZ RI, ale w ogóle z rolnikami.

Pan premier uważa, że polskie rolnictwo jest... nie wiem, jak to określić... niepotrzebne?

Po macoszemu traktowane.

Nie chce się spotkać, nie wiem, dlaczego.

- Efektywność tych spotkań z ministrem jest tak mała, że musimy się przypominać - dodaje Józef Kokoszka z prezydium Rady Krajowej NSZZ RI. - Wiemy, jaka jest koalicja. Bezprawna sprzedaż ziemi cudzoziemcom jest priorytetem, to najważniejsza rzecz. Musi to być uchwalone do 2016 r., nie dlatego, żeby obcokrajowcy nie mogli kupić ziemi.

Musi być powiedziane: proszę bardzo, przyjeżdżajcie, kupujcie, ale z następnych punktów musi wynikać, że obcokrajowiec nie ma prawa kupić ziemi.

Wszędzie na świecie tak jest. Nie chcemy nic więcej, niż mają inni.

- Ostatnie spotkanie w tym budynku z ministrem rolnictwa musieliśmy opuścić - mówił przewodniczący NSZZ RI "Solidarność" senator Jerzy Chróścikowski, otwierając demonstrację.