W Mazowieckim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Poświętnem, 5–6 listopada trwa konferencja na temat „Racjonalnego wykorzystania odnawialnych źródeł energii”. Gdzie przedstawiciele jednostek naukowych, rządowych i sami rolnicy dyskutują na ten ważny dla nas temat.

OZE stanowią bowiem w Polsce jedynie 5 proc. udział w całkowitym zużyciu energii pierwotnej, pozostałe to: węgiel kamienny – 48 proc., węgiel brunatny – 12 proc., gaz –12 proc. i ropa naftowa – 23 proc. Jak zaznaczył podczas spotkania prof. Antoni Faber z IUNG-PIB trzeba rozwijać energię z odnawialnych źródeł, ponieważ przemawia też za tym sama ekonomia. Według danych Ministerstwa Gospodarki bowiem nastąpi wzrost cen energii elektrycznej w 2020 r. o 80 proc.

Największe znaczenie spośród OZE ma biomasa, a jej udział w 2020 r. w porównaniu do roku 2004 wzrośnie w Unii z 65,8 do 67,5 proc. Według szacunków ekspertów z Europejskiego Stowarzyszenia Biomasy nastąpi trzykrotne zwiększenie popytu na to źródło energii. Dlatego aby sprostać tym wyzwaniom trzeba trzydziestokrotnie zwiększyć dostawy biomasy z rolnictwa.

Jak podkreślił podczas spotkania Karol Teliga z Polskiego Towarzystwa Biomasy POLBIOM, racjonalne wykorzystanie OZE, przy obecnie obowiązujących sposobach podejmowania decyzji w skali makro nie jest możliwe. Są to smutne wnioski. Ale jego zdaniem nie widać ośrodka władzy państwowej, czy Unii Europejskiej, który w sposób kompleksowy i racjonalny, chciałby wypracować sposób ograniczania presji na klimat, w tym antropogennej, wywieranej przez nasz kraj, włączając energetykę.

Źródło: farmer.pl