- Unia wspomaga rozwój gospodarstw rodzinnych przez dźwignie ekonomiczne, prawne - wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. dr hab. Paweł Czechowski, kierownik Zakładu Prawa Rolnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. - W ciągu ostatniego dziesięciolecia Polska uzyskała ponad 30 mld euro dla rolnictwa i jego otoczenia. To pokazuje, że gospodarstwa rodzinne nie są pozostawione same sobie. Jest szereg mechanizmów dających możliwość rozwoju, chociażby w zakresie sprzedaży ziemi państwowej na rzecz rolnictwa indywidualnego.

Prof. Czechowski popiera zmiany wprowadzone przez resort rolnictwa w zakresie ochrony gruntów rolnych. Jego zdaniem nowa polityka resortu rolnictwa ma prowadzić do tego, aby ziemia służyła nie tylko uprawom, lecz także stanowiła lokatę kapitału (tzw. tezauryzacja). Od stycznia br. przysługuje pomoc na zakup gruntów (poza działkami budowlanymi) w wysokości nieprzekraczającej 10 proc. wydatków kwalifikowanych. Obejmuje ona także kupno maszyn i urządzeń rolniczych. W Sejmie trwają prace nad ustawą o ochronie ziemi przed niekontrolowanym wykupem, która ma wejść w życie jeszcze w br.

- 20 lat temu, jako jeden z członków wspomagających założenie Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa [przekształconej w 2003 roku w Agencję Nieruchomości Rolnych - red.], przyglądałem się tym procesom i pracowałem w zakresie legislacji - mówi prof. Czechowski. - Hektar ziemi można było wtedy kupić za 800 zł. Dzisiaj średnia wynosi 40 tys. zł, a w tym roku padł rekord - 177 tys. zł. Widzimy zatem, że ziemia rolnicza jest najlepszym czynnikiem nie tylko produkcyjnym, lecz także wspomagającym zamożność ekonomiczną.

Po 2016 roku tracą moc tzw. przepisy przejściowe, które wynikają z traktatu akcesyjnego o przyjęciu Polski do Unii Europejskiej. Zgodnie z nimi obywatele innych krajów UE nie mogli kupować ziemi będącej własnością m.in. Skarbu Państwa.

- Polityka resortu rolnictwa zmierza do tego, by grunty w sektorze państwowym, które są w dzierżawach, utrzymać w kraj, co jest bardzo ważne - uważa prof. Piotr Czechowski. - Oczywiście nie możemy dyskryminować rolników z innych krajów, bo obowiązywać będzie swoboda przepływu ludzi i towarów. Chodzi o takie ustawienie przepisów, żeby ten transfer w miarę możliwości był zachowany na rzecz rolnictwa polskiego.