Dane Krajowej Rady Izb Rolniczych wskazują, że ponad 70 proc. gospodarstw stanowią te najmniejsze, o powierzchni do 5 ha. Większych, powyżej 50 ha, jest ok. 27 tys. (1,2 proc.). Co roku ich liczba jednak systematycznie maleje, w latach 2002-2010 o blisko 25 proc., zaś w 2012 roku względem 2011 o kolejnych 10 proc. (dane GUS-u). Dlatego - zdaniem ekspertów - tak ważne jest wprowadzenie odpowiednich przepisów.

- Nowo konstruowany Program Rozwoju Obszarów Wiejskich przewiduje konkretne mechanizmy, które pozwolą uczynić gospodarstwa rodzinne bardziej dochodowymi. Program zapewnia, że będą one cechować się nie tylko aktywnością ekonomiczną, lecz także utrzymywać rolę skarbnicy narodowego dziedzictwa kultury i tradycji - mówi agencji Newseria Biznes dr Przemysław Litwiniuk z Wydziału Nauk Ekonomicznych SGGW, jeden z organizatorów konferencji naukowej pt. „Ekonomiczne i prawne mechanizmy wspierania i ochrony rolnictwa rodzinnego w Polsce i innych państwach Unii Europejskiej".

Nowe przepisy przewidują dotacje dla młodych rolników, pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej, a także wsparcie przy restrukturyzacji małych gospodarstw.

Rolnictwo rodzinne jest formą przystosowaną do wymogów zrównoważonego rolnictwa, zapewnia również bezpieczeństwo żywieniowe bez zwiększania ingerencji w środowisko naturalne. Dlatego też ochrona i rozwój gospodarstw rolnych jest jednym z podstawowych zadań Unii Europejskiej. Także w Polsce obowiązuje art. 23 Konstytucji, który gwarantuje, że gospodarstwo rolne to podstawa ustroju rolnego.

- Gospodarstwo rodzinne to nie jest jedyna jednostka ekonomiczna, ale podmiot społeczno-gospodarczy. Spełnia nie tylko funkcje produkcyjne, lecz także wiele istotnych funkcji społecznych i środowiskowych - mówi Litwiniuk.

Jak podkreśla, w najbliższym czasie dużym wyzwaniem będzie stworzenie zinstytucjonalizowanego systemu obrotu ziemią rolną, zwłaszcza w świetle czekających rynek zmian. Od maja 2016 roku wszystkie grunty rolne będą mogli kupować również cudzoziemcy. W części krajów europejskich (np. w Niemczech czy we Francji) transakcje obrotu gruntami rolnymi podlegają ścisłej kontroli administracyjnej. Władze państwowe mogą odmówić zgody na transakcje, jeśli nabycie ma spekulacyjny charakter, a kupujący nie ma zamiaru użytkować rolniczo zakupionej ziemi. Niemieckie przepisy pozwalają również na odmowę zakupu w przypadku nadmiernej koncentracji gruntów w rękach jednej osoby.

- Potrzebne jest wprowadzenie przepisów, które sprawią, że ziemia rolna jako środek produkcji będzie kupowana przez prawdziwych rolników - ocenia ekspert z SGGW. - Rolnictwo musi być profesjonalne, a ziemia rolna musi być przedmiotem obrotu zapewniającego trafianie jej właśnie do prawdziwych gospodarzy, najlepiej do gospodarstw rodzinnych.