W ubiegłym roku na polach położonych blisko lasu, zwłaszcza w uprawach kukurydzy dziki zniszczyły mnóstwo roślin, ale teraz jest gorzej. W tym roku zauważyłem, że pojawiły się tam, gdzie nigdy wcześniej ich nie było – mówi Ryszard Karwowski z województwa śląskiego.

Zwierzęta żerują w uprawach kukurydzy i ziemniaków, zarówno nocą i w dzień. – Nie boją się nikogo i niczego. Podchodzą blisko gospodarstw – dodaje Karwowski.

Jak zatem zrekompensować wyrządzone przez nie straty? Dzikie zwierzęta należą do Skarbu Państwa. Według prawa koszty strat powinny pokrywać koła łowieckie. Ale one z kolei uważają, że ich na to nie stać, ponieważ za ubite sztuki odbiorcy płacą mało, a limity odstrzałów są niskie.

Na Podlasiu obok dzików występują też bobry. Zatapiają łąki, lasy, podmywają drogi. Rolnicy dostają wprawdzie odszkodowania, ale problem nie znika. Jednak blisko 90 bobrów może we wrześniu zostać odstrzelonych. Zgodę na odstrzał wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku.

Źródło: farmer.pl