Zdaniem rolników sprzedaż prowadzona przez Agencję nie poprawia struktury gospodarstw rodzinnych, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym.

Rolnicy prawie codziennie wyjeżdżają na ulice miasta swoimi maszynami. Nocą pojazdy stoją przed siedzibą ANR. Na czas świąt protestujący zawiesili przejazdy.

Jan Kozak z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego powiedział, że rolnicy będą gotowi do kolejnej jazdy dzisiaj, ale ostateczna decyzja zależeć będzie od przebiegu zaplanowanego na ten dzień spotkania protestujących z ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą. - Czekamy na konkretne rozwiązania - dodał.

Kalemba ma przyjechać dziś do Szczecina, by m.in. spotkać się z zachodniopomorskimi rolnikami, a także z komitetem protestacyjnym.

Jednym z postulatów protestujących jest odwołanie dyrekcji szczecińskiego oddziału ANR.

Szczeciński oddział Agencji Nieruchomości Rolnych odpiera zarzuty i twierdzi, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami, oraz że jego polityka prowadzi do powiększenia gospodarstw rolnych. Agencja podkreśla, że od momentu podpisania w czerwcu porozumień z protestującymi rolnikami nie sprzedaje ziemi osobom nieuprawnionym i odwołuje przetargi, kiedy zachodzi obawa, że stają do nich takie osoby.

Podobał się artykuł? Podziel się!