Kilka ostatnich lat mocno dało się we znaki globalnej gospodarce. Jak by mało było największego od siedmiu dekad kryzysu, to równie nieprzewidywalne były i polityka, i rozwój technologiczny. Dość wspomnieć, ze dziś Europa stanęła wobec dwóch poważnych geopolitycznych kryzysów - wojny na Ukrainie i zagrażającego południu Europy powstania Państwa Islamskiego. A jednocześnie widzimy, jak łupkowa rewolucja postawiła na głowie rynek surowcowy, a to wszystko w trakcie procesu zmiany globalnego układu sił gospodarczych. Wydarzenia biegną coraz szybciej i każda chwila na refleksję, wymianę poglądów, wydaje się być bezcenna. Europejski Kongres Gospodarczy będzie ku temu znakomitą okazją.
O czym będą dyskutować uczestnicy Kongresu? Ważnych tematów nie zabraknie. Skala wyzwań, przed jakimi stoi obecnie Europa, w tym Polska sprawia, że te ponad 110 debat wydaje się wręcz skromną liczbą.

Jednym z najpilniejszych wyzwań, z jakimi muszą się zmierzyć europejscy politycy i przedsiębiorcy, to przywrócenie w Europie szybkiego wzrostu gospodarczego. W tym kontekście nie jest zaskoczeniem, że otwierająca Kongres sesja będzie poświęcona planowi inwestycyjnemu zaproponowanemu przez szefa Komisji Europejskiej, Jean-Claude Junckera, który znany jest pod hasłem "300 mld euro dla nowej Europy". Będzie wiec okazja do dyskusji o tym, czy to realne zamierzenie, na ile ten plan może pobudzić wciąż liżącą rany po kryzysie Europę i wreszcie: jakie bodźce przydałyby się jeszcze do rozruszania gospodarki.

Naturalną konsekwencją pytań, jakie padną podczas tej debaty będą kolejne sesje z pierwszego dnia Kongresu.

Uczestnicy wydarzenia będą więc szukali odpowiedzi na pytania, jaka powinna być optymalna rola państwa w gospodarce - tu zapewne będziemy świadkami kolejnego starcia miedzy zwolennikami interwencjonizmu państwowego i wizji państwa jako kreatora procesów gospodarczych, a tymi którzy uważają, że najlepsze co może zrobić państwo to nie przeszkadzać i ograniczyć się do roli regulacyjnej. I to dobrze - bo każda wymiana argumentów przybliża do optymalnego rozwiązania.Kolejne wyzwanie: jak zwiększyć konkurencyjność europejskiej gospodarki i sprawić, by stała się ona bardziej innowacyjna. To temat szczególnie istotny w Polsce - podczas EEC 2015 będzie mu poświęconych kilka sesji - ale i wyzwanie stojące przed Europą. Nasz kontynent w ostatnich latach traci na znaczeniu na globalnej mapie gospodarczej - innowacyjność staje się więc nie tyle luksusem, a koniecznością i dyskusja o praktycznych aspektach tego zagadnienia z pewnością nie będzie stratą czasu. W Polskim przypadku - efektem tej (i wielu innych debat) będzie odpowiedź na pytanie o nowy model polskiego rozwoju gospodarczego i szanse na dokonanie kolejnego cywilizacyjnego skoku.