PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

EEC 2015: "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" - krajobraz po embargu

EEC 2015: "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" - krajobraz po embargu

Mimo embarga, nie maleje eksport polskiej żywności. Producenci i dystrybutorzy szukają alternatywnych rynków. Walczą o markę „Polska” i chcą konkurować nie tylko ceną, ale jakością i innowacyjnością – wynika z panelu „Polska żywność na świecie”, który odbył się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.



Ubiegły rok nie był zły dla eksporterów polskiej żywności. Mimo utraty rynku rosyjskiego, zwiększyliśmy sprzedaż na rynku krajowym oraz eksport do krajów unijnych, a nasi przedsiębiorcy aktywnie poszukują nowych rynków zbytu - powiedział podczas debaty Lucjan Zwolak, zastępca prezesa Agencji Rynku Rolnego (ARR). Jak dodaje, optymistycznym sygnałem jest to, że maleje zainteresowanie mechanizmami wsparcia dla eksporterów, np. dla producentów owoców i warzyw dotkniętych rosyjskim embargiem. - Zakładamy, że sprawdzi się stare przysłowie, że „co nas nie zabije, to na wzmocni" - dodał Lucjan Zwolak.

Podczas debaty zastanawiano się nad perspektywą rozwoju eksportu na rynek chiński, który jest ogromnie chłonny, i który staje się rynkiem konsumentów. Adam Manikowski, wiceprezes ds. operacyjnych Tesco Polska potwierdził, że już kilkanaście kontenerów z polską żywnością pojechało do Chin, a także innych krajów Azji Wschodniej, gdzie trafiło do sklepów Tesco. - Chińscy konsumenci bardzo pozytywnie oceniają produkty z Polski, ponieważ jest to żywność z Unii Europejskiej, która ma renomę wysokojakościowej i bezpiecznej. Polscy eksporterzy maja ogromną szansę powodzenia w Chinach - dodał Manikowski.

Jednym z perspektywicznych rynków, na których polscy eksporterzy szukają zbytu jest także Afryka. - Zanim Rosja wprowadziła embargo, szukaliśmy nowy rynków. Skupiliśmy się na Afryce, której jestem wielkim entuzjastą - mówi Witold Karczewski, prezes firmy Contractus, a także prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku. Jak dodaje, są ogromne szanse rozwoju na tym rynku - można tam eksportować nie tylko surowce i półprodukty, ale także żywność przetworzoną. Jest to jednak rynek kapryśny, nad którym trzeba ciężko pracować.

Zdaniem Witolda Karczewskiego, nie możemy całkowicie skreślać Rosji. - Powinniśmy za wszelka cenę zostawiać przyczółki na rynkach wschodnich, ponieważ są to rynki ze stałym potencjałem. One kiedyś się otworzą dla polskiej żywności. Musimy operować na wielu rynkach i wielu płaszczyznach - inaczej sobie nie poradzimy - komentował Witold Karczewski.

Obecna sytuacja polityczno-gospodarcza nie odbiła piętna na działalności grupy Mokate. A to właśnie dlatego, że - jak tłumaczył Adam Mokrysz, członek zarządu, firma stawia na nowe możliwości, dywersyfikację rynków zbytu. - Warto grać na wielu płaszczyznach i wykorzystywać wszystkie możliwości, które daje nam rynek - dodaje. I podkreśla, że Mokate stawia na eksport produktów markowych i to jest właśnie przyszłość eksportu polskiej żywności.

- Długofalowo - jako polska gospodarka - powinniśmy nie wygrywać ceną, ale jakością, know-how i innowacyjnością. Mamy ku temu zasoby i kompetencje. Zawsze ktoś będzie tańszy, a nam chodzi o perspektywę, o budowanie biznesu - komentował Adam Mokrysz.

Zgodził się z nim Krzysztof Pawiński, prezes grupy Maspex Wadowice, firmy, która od lat sukcesywnie rozwija eksport i posiada kilka oddziałów w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

- Ostatnie miesiące były dla nas wymagające, ponieważ eksportujemy produkty na Ukrainę, a także prowadzimy biznes przetwórczy pod Moskwą. Biznes w Rosji jest nadal ok, ale tylko w rozliczeniu rublowym - dodał Pawiński. Jak potwierdził, embargo nie spowodowało przerw w pracy rosyjskiego zakładu, ponieważ o ile zablokowano eksport jabłek, o tyle wwóz zagęszczonych soków owocowych nie został wstrzymany. - W Rosji cierpimy jedynie z powodu dewaluacji rubla - jak wszystkie firmy na tym rynku oraz wszyscy konsumenci - dodał prezes Maspeksu.

Potwierdził, że ceny żywności w Rosji, a co za tym idzie podstawowe wydatki, zwiększyły się o 20-30 proc., przy tej samej ilości gotówki, którą dysponują obywatele i to oni najbardziej tracą na polityce sankcji.

Krzysztof Pawiński podjął także wątek protekcjonizmu w Europie. - nie możemy pozwolić na rozprzestrzenianie się tego zjawiska, ponieważ szkodzi ono wszystkim uczestnikom rynku ze wszystkich krajów. Musimy być adwokatami wolnego rynku i przeciwstawiać się protekcjonizmowi, który jest rozpaczliwą próba zachowania rynku prowadzącą do nikąd - komentował Pawiński.

- Mniej polityki, więcej biznesu! - apelował.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • rusofob 2015-04-27 08:39:15
    Rosja śmieje sie, bo: "co nas nie zabije, to nas wzmocni" i inwestuje zdrowo w rolnictwo ...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.86.28
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!