Podczas debaty „Polski rynek spożywczy - druga fala inwestycji" na Europejskim Kongresie Gospodarczym eksperci zwracali uwagę, że odpowiednie wyposażenie końcówki ciągu może zaowocować kilkukrotnym wzrostem wydajności pracy całej linii produkcyjnej. Kwestie związane z pakowaniem produktów zyskują zatem mocno na znaczeniu. - Większość moich kolegów z branży spożywczej inwestuje w paletyzację oraz w możliwości pakowania wieloformatowego. To są obszary, które można określić drugą falą inwestycji na naszym rynku - podkreśla Marek Moczulski, prezes spółki Bakalland. Jego zdaniem rozwój wspomnianych elementów został wcześniej pominięty, ponieważ właściciele firm produkujących żywność zbytnio „zachłysnęli się" inwestycjami w potężne ciągi produkcyjne, nie doceniając roli „end of line equipment".

Inwestycje branży spożywczej to jednak nie tylko maszyny. Wśród przedsiębiorstw produkujących żywność rośnie rola inwestycji w kierunku zwiększania potencjału eksportowego. Stanowią one szansę na wykreowanie nowego wizerunku polskiej żywności. Firmy inwestują też w pracowników. - Natomiast nie zainwestowaliśmy dotąd w źródła zaopatrzenia; w nowoczesny handel surowcami rolnymi - wskazuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny i członek zarządu Polskiej Federacji Producentów Żywności.

- Mimo, że polskie rolnictwo wchłonęło ponad 100 mld euro, to brakuje nam prawdziwych giełd rolnych, które stanowiłyby źródło zaopatrzenia w wystandaryzowane duże partie surowca dla polskich przetwórców. Efektem jest to, że w wielu kategoriach rolnych straciliśmy swoją pozycję, np. w wieprzowinie, teraz tracimy pozycję w produkcji ziemniaka a zagrożone jest również wiele innych kategorii. Jakkolwiek bilans handlu zagranicznego jest wciąż dodatni - zaznacza.

W krajobrazie polskiej branży spożywczej nietypowo rysuje się sytuacja przemysłu przetwórstwa owocowo-warzywnego, opierającego się na pasteryzacji i konserwacji produktów rolnych. W tym segmencie szczególnie mocna jest pozycja firm rodzinnych, czego przykładem mogą być firmy Rolnik czy Dawtona. - 20 lat temu pasteryzacja opierała się na wannach i pracy ręcznej. Obecnie polskie zakłady są wyposażone w najnowocześniejsze maszyny. Dzięki inwestycjom nastąpił ogromny wzrost mocy produkcyjnych. Jednak pojawił się inny problem, jakim jest ograniczony dostęp do surowca - mówi Józef Rolnik, prezes spółki Rolnik. W jego opinii, możliwość pozyskiwania wysokiej jakości surowca będzie kluczowa dla dalszego rozwoju sektora przetwórstwa owocowo-warzywnego. Według ekspertów we wszystkich segmentach przemysłu spożywczego coraz bardziej istotne stają się inwestycje w rozwój oferty produktów premium.