Jak powiedział w sobotę PAP rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak, obecnie sytuacja jest opanowana i pod kontrolą. "Na razie nie uruchamiamy żadnych nadzwyczajnych środków. Nie ma sygnałów o jakichś szczególnie poważnych wydarzeniach, nikt dotąd nie odniósł obrażeń. Wiatr osiąga prędkość od 35 do 45 km/h" - powiedział.

Jak dodał, najwięcej interwencji było dotąd m.in. w województwie dolnośląskim i były to głównie połamane drzewa i gałęzie.

Zaznaczył także, że pomiędzy wszystkimi jednostkami straży pożarnej na bieżąco wymieniane są informacje i ostrzeżenia. W sobotę do godz. 14 strażacy 62 razy interweniowali w związku z uszkodzeniami dachów.

Frątczak zaznaczył również, że według informacji, które spłynęły od meteorologów, w nocy z soboty na niedzielę wiatr ma być najsilniejszy i osiągać 90 km/h w porywach do 120. "Jutro ma osłabnąć do 60 km/h w porywach do 90. Mają mu towarzyszyć opady deszczu, grad oraz lokalnie trąby powietrzne" - powiedział.

Dodał, że początkowo wiatr ma być południowo-zachodni, później zachodni i w końcu północno-zachodni. "Apelujemy o ostrożność i zabezpieczenie balkonów" - podkreślił.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!