(...) Relatywnie najbardziej zdrożeć mogą w ten sposób dobra najczęściej kupowane, bo okazuje się, że połowa wydatków przeciętnego gospodarstwa domowego dotyczy dóbr kosztujących mniej niż 7,60 zł - pisze Patrycja Maciejewicz.

(...) Według Eurostatu euro podbiło inflację o 0,12-0,29 pkt proc, tymczasem w odczuciu zwykłych obywateli Europy ceny poszły w górę o kilkadziesiąt procent.

(...) przy przeliczeniu 3,38 zl za 1 euro rzecz kosztująca 7,49 zl nominalnie powinna kosztować 2,22 euro. Można się jednak spodziewać, że w sklepie byłaby opatrzona metką 2,29 euro. Z kolei rzecz kosztująca 20 zl teoretycznie powinna kosztować 5,92 euro, ale cena zostałaby zaokrąglona do równych 6 euro.

Ale ekonomiści od razu zaznaczają, że te najczarniejsze scenariusze nie mają szans ziścić się w pełni, m.in. ze względu na konkurencję na rynku, czujność kupujących czy różne działania administracyjne mające zapobiegać nieuzasadnionym podwyżkom.

(...) We wszystkich scenariuszach potwierdziło się, że największe wzrosty cen mogłyby dotyczyć żywności, usług łącznościowych, hotelowych i restauracyjnych. Nie potwierdziły się natomiast obawy, że najbardziej narażeni na podwyżki cen byliby np. emeryci i renciści czy rolnicy.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!