Od dwóch lat producenci jak i przetwórcy artykułów rolno-spożywczych zabiegali o utworzenie funduszu na promocję polskiej żywności za granicą. I od dwóch lat trawy spory dotyczące tego, kto zgromadzonymi w ten sposób pieniędzmi będzie zarządzał. A kwoty miały być niebagatelne.

Według założeń rocznie na 6 funduszach zgromadzonych byłoby nawet 33 miliony złotych. Z zebranych pieniędzy finansowane byłyby między innymi kampanie reklamujące mleko, mięso wieprzowe, wołowinę, przetwory zbożowe, drób oraz ryby. Kilka miesięcy temu obie strony doszły jednak do porozumienia i projekt ustawy trafił do konsultacji międzyresortowych. I tu najprawdopodobniej utknął na dobre.

Janusz Rodziewicz, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP: my szczerze mówiąc jako stowarzyszenie chcieliśmy pójść na każde ustępstwa. Oby tylko ten fundusz był, a przy zarządzaniu ogólnym jakieś pieniądze by do niego spływały, które naprawdę są potrzebne do promocji. Także chcieliśmy pójść na każde ustępstwa a z tego co wiem, fundusz nadal jest zatrzymany z powodów finansowych. Bo traktowany jest jako dodatkowy podatek.

A na to resort finansów zgodzić się nie chce. Nieoficjalnie mówi się jednak, że do zablokowania prac nad ustawą przyczyniła się sama branża mięsna. Część właścicieli największych zakładów przetwórczych na rynku, doskonale radząc sobie we własnej promocji za granicą – nie widzi powodu obciążania się dodatkowymi składkami, z których korzystałyby inne zakłady. O tym, że prace nad funduszem stanęły przyznaje nawet resort rolnictwa.

Dariusz Goszczyński, Ministerstwo Rolnictwa: będziemy przekonywać resort finansów że ten fundusz jest producentom żywności bardzo potrzebny. Tym bardziej, że jest on zbudowany na podstawie działających już na Zachodzie Europy podobnych systemów promocji.

Widać jednak, że ustawa o promocji artykułów rolno-spożywczych zaczyna coraz bardziej dzielić polską branżę mięsną. Ostatnio właściciele zakładów drobiarskich rozpoczęli starania nad utworzeniem oddzielnego funduszu promującego białe mięso. Co spotkało się negatywną opinią resortu rolnictwa.

Źródło: Agrobiznes/ Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!