Przypadki zwierząt, a zwłaszcza lisów, chorych na wściekliznę zdarzają się w Polsce sporadycznie. W województwie śląskim w ciągu ostatnich 11 lat wykryto zaledwie 7 takich przypadków, z tego dwa dotyczyły psów, a jeden nietoperza. Podobnie jest na Mazowszu, gdzie wścieklizny wśród lisów nie odnotowano od 2009 r. Mimo to oba województwa przeprowadzają szeroko zakrojoną akcję szczepień lisów.

Inspektorat weterynaryjny chwali się skutecznością swoich działań. "Badamy lisy odstrzelone przez myśliwych. Z 2,5 tys. przebadanych w ubiegłym roku 95 proc. było zaszczepionych. 93 proc. z nich stało się odpornych na wściekliznę" - podkreśla inspektor weterynaryjny Marzena Jędrzejewicz.

Jednocześnie wyeliminowany został główny naturalny czynnik regulujący liczebność lisów. W 2000 r. ich liczbę szacowano na 145 tys. sztuk. W 2012 r. wzrosła ona aż do 212 tys. sztuk. Wraz z rosnącą liczbą lisów spada liczba zwierząt, które są składnikiem "menu" tych zwierząt - zajęcy, kuropatw, bażantów czy głuszców

Podobał się artykuł? Podziel się!