Ciężarówkę w miejscowości Płowce, w gminie Radziejów (województwo kujawsko-pomorskie) zatrzymali do rutynowej kontroli inspektorzy transportu drogowego z Bydgoszczy. W ładowni pojazdu znajdowało się 5 sztuk zwierząt. Trzy krowy leżały na podłodze i nie dawały oznak życia. Jak się okazało, po przybyciu lekarza weterynarii, jedno z tych zwierząt było już martwe. Czwarta z krów miała połamane kończyny, zaś ostatnia była przywiązana łańcuchem do burty, tak że mogła w każdej chwili doznać obrażeń. Powiatowy lekarz weterynarii po oględzinach ciężarówki i zwierząt wysnuł podejrzenie, że będące już w tragicznym stanie zdrowotnym bydło, zostało załadowane na platformę pojazdu za pomocą zamontowanej wewnątrz ładowni elektrycznej wciągarki.

Pojazd należał do przedsiębiorcy z Włocławka, który w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zajmował się również przewozem bydła. Kierowca nie miał wymaganych dokumentów przewozu. Nie potrafił wytłumaczyć inspektorom skąd i dokąd wiezie zwierzęta. Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, brak wymaganego zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, brak wymaganych badań lekarskich i psychologicznych oraz szkolenia zawodowego kierowcy, stały się podstawą do wszczęcia wobec przedsiębiorcy postępowań administracyjnego i wykroczeniowego. Niewłaściwe traktowanie bydła oraz rażące naruszenie przepisów weterynaryjnych przy ich obrocie, będzie przedmiotem czynności prowadzonych przez Państwową Inspekcję Weterynaryjną.

Podobał się artykuł? Podziel się!