Wstępne wyniki:

PO - 43,7 proc., PiS - 30,4 proc. - prognoza TNS OBOP dla TVP i "Rzeczpospolitej".

PO - 44,2 proc., PiS - 31,3 proc., LiD - 12,2 proc., PSL - 7,9 proc.; Samoobrona i LPR poniżej progu 5 proc. - prognoza PBS DGA dla TVN.

PO - 224 mandaty, PiS - 156, LiD - 53, PSL - 27, mniejszość niemiecka - 2 - tak wygląda rozkład miejsc w Sejmie, według prognozy wyborczej TNS OBOP dla TVP.

PO - 227 mandatów, PiS - 158, LiD - 47, PSL - 27. Wynika tak z przeliczenia na mandaty głosów według sondażu wyborczego pracowni PBS DGA, przeprowadzonego na zlecenie TVN, TVN24 i dziennika "Polska".

Według sondażu PBS, podanego przez portal TVN24, w Senacie PO wzięła 67 mandatów, PiS - 26, a LiD - 5. Dwa mandaty zebrali kandydaci niezależni.

Nowa kadencja parlamentu rozpocznie się w dniu pierwszego posiedzenia Sejmu; według dotychczasowych zapowiedzi będzie to 5 listopada. Będzie to VI kadencja Sejmu i VII kadencja Senatu.

Zgodnie z konstytucją, na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu premier składa dymisję rządu.

Prezydent przyjmuje dymisję i powierza "starej" Radzie Ministrów dalsze sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowego rządu.

Oznacza to, że w czasie gdy będą biegły konstytucyjne etapy tworzenia nowego gabinetu, rząd Jarosława Kaczyńskiego będzie pełnił obowiązki.

Prezydent desygnuje nowego premiera, który proponuje skład Rady Ministrów.

Zgodnie z konstytucją, prezydent ma 14 dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu na powołanie nowego premiera wraz z pozostałymi członkami rządu. Zwyczajowo na nowego premiera wskazywana jest osoba wyłoniona przez większość parlamentarną.

Nowy szef rządu ma kolejne 14 dni na przedstawienie w Sejmie programu działania (expose), wraz z wnioskiem o wotum zaufania dla swojego rządu.

Uzyskanie wotum zaufania jest warunkiem ukonstytuowania się rządu. Sejm uchwala je bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Jeśli nowy Sejm zbierze się na pierwszym posiedzeniu 5 listopada (w ostatnim możliwym terminie), a pierwszy etap powoływania rządu zakończy się sukcesem, to powinniśmy znać skład nowego gabinetu najpóźniej do 3 grudnia.

Jeśli jednak w tym etapie powołanie rządu się nie uda, wówczas Sejm - znów w ciągu dwóch tygodni - może wybrać premiera i proponowanych przez niego ministrów bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Prezydent powołuje tak wybraną Radę Ministrów.

Jeśli i Sejmowi nie uda się wybrać premiera, wówczas ruch znowu jest po stronie prezydenta, który może podjąć drugą próbę powołania premiera oraz pozostałych członków rządu (znów ma na to 14 dni).

Jeśli ta próba się nie powiedzie, lub gdy tak powołany rząd nie uzyska wotum zaufania, to wówczas prezydent skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!