Jak podaje IAR, klub poselski PO jest zdecydowanie przeciwny wnioskowi. Klub PiS, który wnioskował o wotum nieufności, popiera ten wniosek. Zdaniem Henryka Kowalczyka, posła tego ugrupowania, ministrowi trzeba wręczyć wilczy bilet, by trzymał się z dala od polskiego rolnictwa.

Za wotum nieufności opowiedział się także klub SLD, a poseł Romuald Ajchler z Sojuszu uzasadniając to stanowisko stwierdził, że Marek Sawicki nie rządzi rolnictwem lecz tylko nim administruje.

Poseł Ajchler zgłosił również wniosek o zwołanie debaty rolnej, wolnej od emocji, merytorycznej, bo sprawy polskiego rolnictwa zmierzają w złym kierunku.

Waldemar Pawlak i Stanisław Żelichowski z klubu PSL zdecydowanie bronili ministra Sawickiego. - To dzięki staraniom tego ministra są szanse na zmianę systemu przyznawania dopłat bezpośrednich, a dochody polskich rolników powoli, ale zdecydowanie rosną - argumentowali.

Poseł Wojciech Mojzesowicz z PJN poparł wniosek o wotum nieufności wobec ministra Sawickiego - podaje IAR.