Prof. Zbigniew Mirek z Instytutu Botaniki PAN w Krakowie podkreślał, że uwalnianie GMO do środowiska i budowanie na ich podstawie rolnictwa nie jest bezpieczne dla otwartej przyrody. - Zmiany w środowisku po wprowadzeniu GMO są nieprzewidywalne co do tempa, kierunku i ostatecznych skutków zmian, niekontrolowalne w żaden sposób, niezatrzymywalne - raz wprowadzone nie mogą być zatrzymane, czyli są nieodwracalne - mówił.

Mirek podkreślił, że rozwiązanie, o którym mówią zwolennicy GMO - stref buforowych wokół upraw modyfikowanych - nie jest skuteczne. Strefy mają po 500 metrów albo mniej, a np. zboża rozsiewają się co najmniej na 20 kilometrów - tłumaczył.

Podobał się artykuł? Podziel się!