Rada Ministrów przyjęła rozporządzenia, które zakazują uprawy genetycznie modyfikowanych odmian kukurydzy MON 810 - odpornej na omacnicę prosowiankę oraz ziemniaka Amflora. Mają one wejść w życie 28 stycznia, razem z podpisaną przez Prezydenta Ustawą o nasiennictwie. Ustawa wdraża nowe unijne przepisy z zakresu nasiennictwa, a także wykonuje wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w którym wskazano na niezgodność prawa polskiego z prawem UE dotyczącą zakazu rejestracji GMO w krajowym rejestrze oraz zakazu obrotu materiałem siewnym odmian GMO.

- Ta decyzja nie jest w interesie państwa, producentów rolnych, ale też samych konsumentów. Część polityków bardziej słucha się głosu celebrytów, piosenkarzy i innych osób związanych z show biznesem, którzy tylko głośno krzyczą, a nie mają w tej kwestii wiedzy, a lekceważy się naszych naukowców, a nie szanowanie polskiej nauki jest bardzo niebezpieczne - dodaje Szymańczak.

W jego opinii poprzez te zakazy, polskich rolników, jak i polskie firmy nasienne pozbawiono prawa wyboru korzystania z nowoczesnych technologii.

- Po co były konsultacje społeczne, skoro wynik był przesądzony, minister już wcześniej zapowiedział, że wprowadzi zakaz GMO. Mieliśmy jedynie 6 dni kalendarzowych, wliczając w to weekend, na opinie w sprawie ustawy, której tak naprawdę nie było, bo nie była jeszcze podpisana - dodaje Tadeusz Szymańczak.