Dzisiejszy „Fakt" publikuje artykuł ministra Marka Sawickiego, który ustosunkował się do wywiadu, jakiego w końcu lipca udzieliła „Faktowi" dr Barbara Fedyszak-Radziejowska z Polskiej Akademii Nauk. 

Minister uznał, że dr Barbara Fedyszak-Radziejowska nie powinna wypowiadać się na temat rolnictwa: „Szkoda, że ceniony socjolog, specjalizujący się zwłaszcza w tematyce wiejskiej, nie mówi o tym, na czym się zna, lecz wchodzi w skórę polityka".

Zdaniem Sawickiego zniesienie rosyjskiego embarga jest jego sukcesem: „Wiem, że prezesowi Kaczyńskiemu nie w smak, że po raz drugi w miarę szybko udało mi się doprowadzić do zniesienia rosyjskiego embarga". Sawicki zarzuca Fedyszak brak zrozumienia mechanizmów UE: „Pani Fedyszak-Radziejowska nie rozumie mechanizmów funkcjonujących w Unii Europejskiej. Tam każdy zajmuje się swoją dziedziną, a nie wszystkim."

Minister Sawicki nie zgadza się też z opinią PiS o tym, że rolnictwo znajduje się w zapaści: „W udzielonym wywiadzie Pani Fedyszak-Radziejowska mówi, że polityka PiS uwzględnia na poważnie sprawy rolnictwa i nie boi się jak inni określenia, iż jest to obciachowe.

"Pani doktor, czy poważnym ze strony PiS jest mówienie i pisanie o zaorywaniu polskiego rolnictwa, o upadku polskiej wsi, o grożącej Polsce utracie samowystarczalności żywieniowej (dokumenty programowe i list prezesa PiS)" - pyta Sawicki. "W mojej ocenie jest to wyraz kompletnego braku szacunku dla pracy rolników i bezmyślnej ignorancji rozwoju tego sektora przez PiS" - dodaje minister rolnictwa.

Sawicki  zarzuciłFedyszak-Radziejowskiej, że nie rozumie mechanizmów funkcjonujących w Unii Europejskiej. 

"Tam każdy zajmuje się swoją dziedziną, a nie wszystkim. To nie premier i Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma się zajmować rolnictwem, ale konstytucyjny minister..." - czytamy słowa Marka Sawickiego. 

Sawicki stwierdził także, że jego sukcesem jest zapisanie w dokumencie przygotowanym przez prezydencję węgierską odejścia od dopłat historycznych i że oczywiste jest, iż "płatności zawsze będą różne (w UE - dopis redkacji) - inne są m.in. gleby, klimat, czy okresy wegetacji". 

"Dla kogoś, kto ma pojęcie o rolnictwie, nie są to nowości, lecz rzeczy oczywiste" - napisał minister rolnictwa. 

Barbara Fedyszak-Radziejowska zarzucała  zarzucała Sawickiemu, że nie reagował, gdy przewodniczący Komisji Europejskiej sygnalizował, że płatności dla polskich rolników wzrosną - nieznacznie - dopiero w 2020 r. Jej zdaniem za mało w Polsce rozmawia się o problemach wsi. Te sprawy powinny interesować premiera i MSZ - uważa naukowiec. Zdaniem Fedyszak-Radziejowskiej Rosja prowadzi wobec Polski politykę, którą można straścić w jednym zdaniu - jeżeli chcecie mieć rząd, z którym będzie dobrze współpracować i nie blokować importu żywności, to głosujcie na PO.