Bożena i Piotr Krysiakowie prowadzą gospodarstwo rolne od lat. 80.  (...) Dzisiaj, po latach nie najlepszych czasów dla polskiego rolnictwa Piotr stwierdza z dumą, że gospodarzem warto być, bo jest to praca jak żadna inna, a i utrzymać się z niej można.

Ma obecnie 27 hektarów własnych i 18 hektarów dzierżawionych. Ziemia to bardzo dobra, trzecia klasa. Uprawia ziemniaki i zboża: żyto i pszenicę. Żeby osiągać wyższe dochody zainwestował w dwa silosy. Dzięki temu zboże sprzedaje w grudniu - po wyższych cenach niż w czasie żniw. Do tego kupił jeszcze suszarnię. Ma kombajn i dwa ciągniki - pisze Michał Kowalski.

W trakcie zbiorów przy tych kilkudziesięciu hektarach pracują w sumie cztery osoby. (...)Tegoroczne jesienne podsumowanie zbiorów wychodzi im nadzwyczaj korzystnie.

- Z roku na rok jest coraz lepiej. Możemy się spodziewać coraz większych zysków. O ile oczywiście będzie urodzaj, bo z rym różnie bywa - opowiada Piotr Krysiak. Całą swoją działalność opiera na zyskach bieżących. Inwestycji nie podpiera żadnymi kredytami. Cały czas zmienia urządzenia na lepsze. Inwestuje też w gospodarstwo. Wymienił m.in. cały dach stodoły z eternitu. Jego posiadłość jest czysta i zadbana. Może służyć przykładem.

(...) - Dzięki rozmaitym instytucjom, wiemy jak otrzymywać dopłaty do swojej działalności. Dokumenty do wypełnienia są skomplikowane, ale na miejscu zawsze jest ktoś z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Strzelinie, który pomoże nam to wszystko poskładać do kupy - stwierdza Piotr Krysiak.

Dopłaty z Uinii Europejskiej są niezwykle istotne dla działalności rolniczej. Ich obecny poziom pozwala na pokrycie wszystkich kosztów związanych z produkcją. Sprzedaż dojrzałego zboża jest w zasadzie czystym zyskiem.


Bardzo istotna w tej sytuacji jest pomoc państwa dla rolników indywidualnych. W Polsce otrzymuje je około 1,5 miliona rolników. W sumie dostają aż 8 miliardów złotych. Kwestia dopłat jest jednak w UE wciąż kwestią kontrowersyjną, ponieważ największe pieniądze z tego tytułu otrzymują wielkie spółki, a dużo mniejsze - zwykli rolnicy. Stąd w UE trwa dyskusja nad zmianą formuły dopłat, która miałaby promować właśnie mniejsze przedsiębiorstwa.
.

Źródło: Głos Koszaliński

Podobał się artykuł? Podziel się!