„Prawie 1,8 mln złotych z kasy państwowej agencji poszło na finansowanie telewizyjnej kampanii liderów PSL przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi i podczas Euro 2012" - podaje gazeta.

Tadeusz Święchowicz z GP w obszernym artykule wymienia nieprawidłowości w działaniu ARiMR.

Treść dokumentu przytacza GP: „Sfinansowanie (blisko 1,8 mln zł) spotów telewizyjnych, wykorzystujących wizerunek Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz prezesa ARiMR, było niecelowe i naraziło na zarzut nadużywania zajmowanych stanowisk publicznych w celach autopromocji w 2011 roku w okresie kampanii wyborczej do Sejmu i w czasie Euro 2012."

Jedna ze stacji komercyjnych miała pytać ARiMR o stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej w powyższej sprawie. ARiMR nie wystąpiła do PKW, a stacja ostatecznie nie otrzymała spotów do emisji, a tym samym pieniędzy. Spoty pokazały: TVP i Polsat.

GP punktuje „mętne" odpowiedzi urzędników oraz rozbieżności w faktach przez nich prezentowane.

KPRM poinformowała, że w w związku z nieprawidłowościami pracę stracił prezes ARiMR (Tomasz Kołodziej) oraz jego zastępcy (Mariusz Kostka i Bogusław Nadolnik). Tymczasem raport pokontrolny z Kancelarii Premiera trafił do ARiMR już po tych dymisjach.

Gazeta Polska informuje, opierając się na dokumencie KPRM, że kontrolerzy za nieetyczne uznali zapłatę przez ARiMR jednemu z magazynów life-stylowych za publikację wywiadu z ówczesnym ministrem rolnictwa Markiem Sawicki.

Pod lupę wzięte zostały także wydatki ARiMR za spotkania realizowane przez Fundację FAPA, którą kieruje Przemysław Litwiniuk, prominentny działacz PSL i jednocześnie radca prawny ARiMR.

„Pan Litwiniuk ubiegał się o mandat senatora. 38 pracowników Agencji uczestniczących w spotkaniach (29 proc.) kandydowało do Sejmu... akcja promocyjna nie wynikała z planu działań ARiMR" - podała GP.

GP uważa, że sprawa wydatków ARiMR została ukryta przed opinią publiczną.