Tusk i Piechociński mają porozmawiać o tym, jak ma wyglądać dalsza współpraca PO i PSL po zmianach w kierownictwie Stronnictwa. Piechociński jest szefem PSL od soboty 17 listopada, kiedy to na kongresie partii pokonał dotychczasowego prezesa Waldemara Pawlaka. Pawlak w poniedziałek odszedł z rządu, rezygnując z funkcji wicepremiera i ministra gospodarki.

Graś powiedział we wtorek w radiu TOK FM, że teraz trzeba dać czas ludowcom na ukonstytuowanie się nowych organów kierownictwa partii. Piechociński już zapowiedział, że posiedzenie nowej Rady Naczelnej, która wybierze nowy Naczelny Komitet Wykonawczy odbędzie się 1 grudnia.

- Nie ma tutaj absolutnie żadnego pośpiechu. Nic się nie dzieje, rząd funkcjonuje normalnie - podkreślił Graś. Dodał, że resort gospodarki zarządzany będzie obecnie przez wiceministra z PO Tomasza Tomczykiewicza. - Nie ma żadnego kłopotu - stwierdził rzecznik rządu.

Pytany, czy Piechociński powinien wejść do rządu, wyraził swoją prywatną opinię, bo - jak zaznaczył - "rząd w tej sprawie żadnego oficjalnego stanowiska nie ma". - Ale myślę, że dosyć powszechne jest przekonanie zarówno wśród posłów PO, jak i wśród parlamentarzystów i działacze PSL, że byłoby dobrze, aby Janusz Piechociński do rządu wszedł - powiedział Graś.

Jak uzasadniał, "taka koncepcja, że lider partii zostaje z boku", rodzi pokusę, iż staje się on recenzentem tego co się dzieje w rządzie, a historia ostatnich dwudziestu lat wolnej Polski pokazała, że tego typu sytuacje raczej się nie sprawdzają.

Graś stwierdził przy tym, że Piechociński ma "bogate doświadczenie parlamentarne", które może być "w różnych miejscach w rządzie i na różnych stanowiskach wykorzystane". Ale - podkreślił rzecznik rządu - to ludowcy muszą przedstawić teraz swoje pomysły na funkcjonowanie i koalicji i swego prezesa w układzie rządowym i parlamentarnym.

Jak taka propozycja PSL się skrystalizuje - dodał Graś - to zarówno premier, jako szef rządu, jak i PO jako partner koalicyjny ludowców, do niej się odniosą.

Zapytany, czy dopuszcza możliwość, że Piechociński, który specjalizuje się w zagadnieniach transportu i infrastruktury, zostaje ministrem transportu, Graś odpowiedział, że według niego obecny szef tego resortu Sławomir Nowak (PO) jest świetnym ministrem, "bardzo sobie dobrze daje radę, szybko, sprawnie i merytorycznie przez ten resort się przegryzł".

Rzecznik rządu zaznaczył, że ze strony PSL na razie nie było "najmniejszego sygnału", że ludowcy byliby zainteresowani zmianą układu resortów, które obecnie przypadają w rządzie obu partiom koalicyjnym. Jeśli taki sygnał zostanie wysłany, to - jak powiedział - "będziemy o nim rozmawiać".

Graś stwierdził też, że "nie ma żadnych przesłanek, ani podstaw ku temu, aby zmianę na stanowisku szefa PSL wykorzystywać do rekonstrukcji rządu".

Podobał się artykuł? Podziel się!