Dlaczego go nie ma? Zabrakło środków z pożyczki Banku Światowego. Taka inwestycja kosztuje około 10 milionów złotych. Obecnie trwają rozmowy na temat funduszy także na budowę dziesiątego radaru, który zlokalizowany byłby na Opolszczyźnie.

Najoptymalniej byłoby, gdyby radary były rozmieszczone co około 100 kilometrów. Tymczasem w Polsce odległość między poszczególnymi radarami wynosi co najmniej 200 kilometrów. W przyszłym roku mają zostać zmodernizowane dwa najstarsze radary, wybudowane w latach 90- tych - pod Bolkowem na Dolnym Śląsku i w Ramży koło Rybnika na Śląsku.

- W sobotę prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z burzami, ale na pewno nie z tak niszczycielskimi jak w ubiegły czwartek. Jednak porywy wiatru mogą sięgać 80 km/h – ostrzega Maria Waliniowska, synoptyk z Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych.

W czwartek nad Polską zalegało upalne powietrze zwrotnikowe. Rozwinęły się chmury o zasięgu pionowym nawet do 15 km. Mają one ogromną energię. Ok. 18:00 pojawiły się na Dolnym Śląsku, potem szły w kierunku Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej, ok 22:30 pojawiły się w Warszawie.

- Całe to wydarzenie atmosferyczne to wynik różnicy mas frontu zimnego i gorącego. Zawsze w takim wypadku trzeba być przygotowanym – relacjonuje Waliniowska. Można by jednak powiedzieć, że jakiekolwiek przygotowania nie zdały się na nic. 8 osób zabitych i 82 dwie ranne to krwawy bilans nawałnicy. Czy mogliśmy zostać ostrzeżeni o zbliżającym się kataklizmie?

Na konferencji poświęconej ostatnim wydarzeniom Roman Skąpski z IMiGW powiedział, że Instytut wysłał alarmistyczne prognozy do urzędów wojewódzkich. Skąpski uważa, że to właśnie one powinny wprowadzić skuteczne procedury antykryzysowe.

Na pytania o nakaz dla IMiGW informowania wszystkich mediów odpowiada, że instytut ma ustawowo nakaz informowania o nadchodzących nawałnicach prezesów Polskiego Radia i TVP. Według niego poinformowano ich, jednak jak zostały wykorzystane ostrzeżenia – nie może za to odpowiadać.

Redakcja PAP, która także powinna zostać poinformowana o nawałnicy, gdyż z jej usług korzystają inne media, zaprzecza jakoby otrzymała komunikat. Tymczasem Roman Skąpski zapewnia, że ostrzeżenia na pewno dostały województwa – Wrocław już o 16:30.

Na szczęście synoptycy zapowiadają, że w najbliższych dniach nie musimy drżeć o swój dobytek, uprawy, a nawet życie. Lokalnym burzom nie będzie towarzyszył wiatr, wiejący z prędkością ponad 100 km na godzinę, jak miało to miejsce w ostatnich dniach.

Źródło: farmer.pl