PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

IGiK: Susza nadal jest dużym problemem

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 11-08-2015 11:55

Tagi:

Niedobory wody w glebie nadal stanowią duży problem, zwłaszcza w rolnictwie. Trwają żniwa, a jeszcze w sierpniu rozpoczną się siewy rzepaku. Tymczasem susza obecnie jest najbardziej dotkliwa w centralnej i południowo-wschodniej Polsce.



O problemach z suszą informujemy na łamach portalu farmer.pl już od maja. Przeważnie podstawą do danych były raporty przygotowane przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach. Pierwsze z nich nie mówiły o suszy, ale już kolejne ukazały ten ogromny tegoroczny problem.

Monitoring suszy prowadzi też Instytut Geodezji i Kartografii. W tym roku opublikował już piąty raport, który przygotowywany jest co kwartał. Z najnowszego (1-10 sierpnia 2015 r.) wynika, że największe niedobory wilgoci występują w centralnej, a także południowo-wschodniej Polsce.

Powyżej przedstawiamy mapy obrazujące obszary, gdzie warunki wzrostu określone na podstawie temperaturowego wskaźnika kondycji roślin dla terenów rolniczych są przeciętne (kolor jasno-zielony), bardzo dobre ( ciemno-zielony ), zagrożone suszą (pomarańczowy) i obszary występowania natężenia suszy ( kolor czerwony ) w kolejnych dekadach roku 2015 od ostatniej dekady czerwca.

W Centrum Teledetekcji IGiK monitoruje się od roku 1997 warunki wzrostu roślin uprawnych, na które składa się kondycja roślin oceniona na podstawie modeli utworzonych z danych satelitarnych NOAA AVHRR. Kondycja roślin jest przedstawiona przestrzennie.

- Modele zawierają wskaźnik temperatury powierzchni czynnej dla jednostki obserwacji satelitarnej 1km2 dla każdego 10-dniowego okresu wzrostu roślin. Poprzez wyprowadzone w IGiK wskaźniki roślinne charakteryzujące ich fenologię oraz zapotrzebowanie na wodę w fazach rozwoju, określany jest stopień występowania suszy i jej wpływ na obniżenie plonów. Monitoring prowadzony jest od zasiewów jesiennych poprzez wzrost wiosenny, aż do żniw – podaje Instytut.

- W bieżącym sezonie wegetacyjnym wystąpiło zagrożenie suszą już od 15 dekady roku, czyli od 21 maja. Początkowo najbardziej dotknięta była Polska centralna, woj. mazowieckie i kujawskie. W następnych dekadach obszar suszy powiększał się i w dekadzie 22 (1-10 sierpnia) obejmował znaczący obszar województw kraju – dodają eksperci.

Dla przypomnienia IGiK podaje, że w minionym pięćdziesięcioleciu susze o dużym gospodarczym znaczeniu wystąpiły w roku 1951, 1953, 1959, 1963, 1964, 1969, 1971, 1976, 1982, 1988, 1989, 1990 oraz największa w 1992 roku powodująca zmniejszenie plonów zbóż ozimych o 15 proc., a zbóż jarych o 20 proc. W ostatnim okresie wystąpienie suszy zanotowano w latach 2000, 2003 oraz 2006.

Projekty badawcze dotyczące tematu suszy poruszane są też w projekcie „ASAP – Serwis rolniczy” finansowany jest ze środków Europejskiej Agencji Kosmicznej. Projekt realizowany jest przez Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości – nasz portal farmer.pl oraz Centrum Teledetekcji, Instytutu Geodezji i Kartografii.

Projekt „ASAP – Serwis rolniczy” stanowi studium wykonalności oraz model biznesowy przyszłego, operacyjnego serwisu, dostarczającego rzetelnej i czasowej informacji rolnikom, firmom produkcyjnym, firmom z otoczenia rolnictwa jak również administracji państwowej na różnych szczeblach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • kresowiak 2015-08-11 16:33:52
    Właśnie o to chodzi że np. w Lubelskim jeszcze w poprzednim raporcie uznano że suszy nie ma a już w następnym raporcie napisano że deficyt wody jest największy ze wszystkich regionów . Po prostu wstrzymano się z napisaniem prawdy w poprzednim raporcie by rolnicy zrobili żniwa a gdy zjeżdżają ostatnie kombajny z pól to ogłoszono decyzje o szacowaniu szkód ale czego ? ścierniska ?Co niektórzy zastanawiali się czy składać jeszcze na fasolę która jeszcze była na polach ale to też nie ma zbytnio sensu bo połowa już jest ścięta a nikomu się nie uśmiecha czekać dwa tygodnie na komisję która przyjdzie i stwierdzi że może i strata jest ale nie przekracza 30 % ogółu gospodarstwa bo założą że zboża plonowały na 100 % a nikt nie sieje fasoli na ponad 30 % areału . Niech teraz IUNG się wytłumaczy jak to się stało że w Lubelskim woda szybciej paruje niż nad innymi terenami . Co może słońce bardziej grzeje lub jest nad Lublinem bliżej ziemi ? Niech się tłumaczą dlaczego poziom wód spada szybciej niż w innych regionach ?
  • marek kujawy 2015-08-11 15:16:25
    natychmiast zwolnić tych psi chui z puław!!!!!!!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.183.183
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!