Parlament Europejski i Rada UE przyjęły w lipcu tego roku rozporządzenie w sprawie informowania konsumentów na temat żywności. Nowe przepisy m.in. określają, jakie informacje powinny znaleźć się na etykiecie produktu, tak by umożliwić konsumentom dokonywanie świadomego wyboru - mówił szef Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Najważniejsze zmiany dotyczą wyglądu etykiety. Musi ona być przede wszystkim czytelna dla odbiorcy, czcionka powinna mieć co najmniej 1,2 mm wysokości. Ponadto muszą się na niej znaleźć szczegółowe informacje dotyczące właściwości fizycznych produktu i sposobu jego przetwarzania. Ma ona informować także o wartości odżywczej - ilości tłuszczów, węglowodanów, białka i soli.

W przypadku towarów sprzedawanych luzem, a do takich zalicza się pieczywo, producent będzie musiał podać zawartość składników alergennych (np. soi czy mleka).

Jak zauważył Kowalczyk, nowe przepisy dotyczące znakowanie wejdą w życie dopiero za trzy lata, ale branża już teraz powinna przygotowywać się do nich. Np. wymagają one przeprowadzenia badania produktów.

Główny inspektor poinformował także o wynikach kontroli pieczywa przeprowadzanych w poprzednich latach. Wynikało z nich, że pieczywo w naszych piekarniach jest dobrej jakości, ale źle oznakowane.

Inspekcja przeprowadziła w latach 2008-2010 w sumie sześć kontroli pieczywa. Zbadano 2080 partii w ponad 1100 piekarniach. Z kontroli wynika np., że tylko 1,7 proc. pieczywa nie odpowiadało jakości zadeklarowanej przez producenta np. była zaniżona masa wyrobu.

Jednak najwięcej uwag mieli inspektorzy do prawidłowość znakowania pieczywa. W sumie zakwestionowano aż 47 proc. partii, a zastrzeżenia dotyczyły co drugiego producenta. Kowalczyk przypomniał, że na etykiecie musi być podana m.in. informacja z nazwą produktu, jego skład, masa i data przydatności do spożycia.

Kowalczyk podkreślił, że pieczywo jest jednym z produktów, którego skład nie jest regulowany ani przez polskie, ani unijne normy, a badanie IJHAR-S dotyczy jedynie porównania zgodności produktu z deklaracją producenta.

"Podstawowy grzech - to próba podawania błędnych informacji na temat gatunku mąki, której użyto do wypieku. Ponieważ w ostatnich latach modny jest chleb orkiszowy, to wiele piekarni taki chleb wytwarza. Jednak w praktyce okazywało się, że chleb ten zawierał jedynie niewielkie ilości tego gatunku mąki" - mówił Kowalczyk. Dodał, że w jednym przypadku "chleb orkiszowy" zawierał tylko 4 proc. takiej mąki.

Ocenił, że "branża działa w ten sposób przeciw sobie".

W jego opinii, większość błędów znakowania popełniania była nieświadomie. Inspekcja ukarała jednak niektóre piekarnie. Najbardziej dotkliwe sankcje dotyczyły 31 producentów, których "przyłapano na fałszowaniu żywności". Ich dane zostały upublicznione na stronach internetowych Inspekcji - poinformował Kowalczyk. Dodał, że ukarano 132 firmy i nałożono i 776 mandatów.

Kowalczyk zapowiedział, że w 2012 r. Inspekcja przeprowadzi ponownie kontrole w piekarniach z naciskiem właśnie na znakowanie produktów.

Podobał się artykuł? Podziel się!