Jak informuje "Rzeczpospolita" różne świadczenia z pomocy socjalnej mają jednak różniące się od siebie sposoby wyliczania wynikające z ustaw.

Powodem, dla którego rolnicy rzadziej korzystają z pomocy jest fakt, że ustawa dot. pomocy społecznej określa arbitralnie, że dochód  z 1 ha przeliczeniowego wynosi 207 zł, choć często jednak jest on zupełnie inny. Z kolei mieszkańcy wsi starając się o świadczenie rodzinne, z tego samego hektara uzyskują rocznie już 2278 zł.

Przepisy jak widać są niespójne i wprowadzają chaos nie tylko wśród samych zainteresowanych, lecz również wśród urzędników. 

Przeciwko takiemu zróżnicowaniu protestowała już Krajowa Rada Izb Rolniczych. Zdaniem Krajowej Rady Izb Rolniczych uzależnianie przyznania pomocy rolnikom nie od ich rzeczywistych dochodów, ale od dochodów ustawowo przyjętych może powodować, że rzeczywista sytuacja finansowa osoby potrzebującej pomocy nie będzie miała nic wspólnego z ustawowo określoną kwotą jej dochodu. Osoba taka nie będzie mogły wykazać dochodu niższego, niż określony na poziomie ustawowym, nawet jeśli był on faktycznie poniżej tego poziomu. Może to spowodować, że ktoś bez środków do życia nie otrzyma pomocy.

Trybunał Konstytucyjny nie uznał jednak argumentów KRIR i uznał przepisy za zgodne z ustawą zasadniczą. 

Podobał się artykuł? Podziel się!