Tusk pytany był przez dziennikarzy, czy jest przygotowany na takie pytania, jak np. producenta papryki Stanisława Kowalczyka, który latem wskutek nawałnicy poniósł znaczne straty i zasłynął wtedy z zadania premierowi pytania: Jak żyć?

Kowalczyk był gościem niedzielnej konwencji PiS, gdzie skrytykował premiera.

- Sprawiał na mnie wrażenie obywatela, który dobrze wie, jak żyć. Nie potrzebuje chyba z mojej strony instruktarzu - odparł premier.

Podkreślił, że na spotkania nie przychodzą ludzie zadowoleni z tego, co mają. Dodał, że spodziewa się spotkań z sympatykami innych partii, a także z ludźmi, którzy będą chcieli mu dokuczyć. - Takie są reguły gry. Taka jest moja rola, żeby konfrontować się z tymi, którzy będą mieli np. nie tylko odmienny pogląd na Polskę, ale na to, kto powinien wygrać wybory - powiedział.

Zaznaczył, że uczciwa kampania wyborcza powinna polegać na rozmowie i zdolności wysłuchania tych, którym nie podoba się rzeczywistość.