„Mam głębokie, wewnętrzne przekonanie –powiedział minister Marek Sawicki – że WPR bardzo się nam zestarzała i nadmiernie zbiurokratyzowała. Dlatego konieczne jest nie tylko podjęcie dyskusji o jej uproszczeniu, lecz także podjęcie rzeczywistych działań w kierunku reformy. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy uznamy, że Europa jest jednolitym regionem, jednakowo doceniającym wszystkich swoich rolników. Dwadzieścia siedem obecnie funkcjonujących polityk narodowych wraz z ich kryteriami, należy zastąpić jedną, nową, wspólną polityką rolną. Wspólną nie z nazwy, ale ze sposobu zorganizowania. Setki kryteriów podziału środków należy zastąpić kilkoma obiektywnymi, mierzalnymi statystycznie, porównywalnymi dla wszystkich państw unijnych. Rolnik w Polsce oczekuje takich samych warunków, jak rolnicy w innych krajach UE. Wspólna Polityka Rolna nie może być instrumentem zakłócania konkurencyjności na jednolitym rynku europejskim. W imię jednolitej Europy apeluję do polityków europejskich o to, abyśmy uprościli Wspólną Politykę Rolną, doprowadzili do wprowadzenia jednolitych, obiektywnych kryteriów, a co za tym idzie wyrównali poziomy wsparcia, abyśmy dokonali solidnej, głębokiej reformy.”

 Mówiąc na temat bezpieczeństwa żywnościowego na świecie minister zaznaczył: „Rosnącego zapotrzebowania na żywność nie da się zaspokoić przy polityce stagnacji. Należy wspierać produkcję w Afryce i Azji, ale warto, aby ta produkcja była lokowana na tych rynkach, gdzie mamy do czynienia z miliardem głodujących i z trzema miliardami niedożywionych. Warto, żeby właśnie tam w pierwszej kolejności lokować lokalną produkcję, a nie niepotrzebnie emitować dwutlenek węgla, transportując ją w inne rejony świata.”

Zdaniem ministra Sawickiego w dyskusji na temat zadań, jakie stoją przed doradztwem rolniczym, należy przede wszystkim skupić się na tym, w jakich realiach i ramach prawnych będzie ono w przyszłości funkcjonować. „Jeśli wspólnie podejmiemy trud uproszczenia i odbiurokratyzowania WPR, to więcej czasu poświęcimy na pracę z rolnikiem, na budowanie pozycji gospodarstw, poprawianie ich efektywności oraz konkurencyjności.”