- Żeby zamknąć kontrolę, potrzebne jest przejęcie części pracowników inspekcji sanitarnej – dodaje i zapewnia, że stosowne pismo trafiło już w tej sprawie do ministra zdrowia.

Zdaniem Kalemby zamknięcie kontroli służy podniesieniu standardów.

Mniej zdecydowany jest minister natomiast, jeśli chodzi o połączenie ARR i ARiMR – tu potrzebna jest analiza.

- Wszelkie decyzje muszą być rozpoczęte od analizy ekonomicznej. Dotychczasowe informacje wymagają pogłębienia – mówi Kalemba i podkreśla, że nie są jeszcze znane zadania, jakie będą agencje miały do spełnienia  w nowej perspektywie budżetowej  na lata 2014-2020.

Zdaniem Kalemby ARR wielokrotnie dowiodła, że jest potrzebna – np. podczas ubiegłorocznego zagrożenia E.coli pracownicy zostawali po godzinach i prędko uporali się z problemem. Teraz trwa konkurs na prezesa ARR, a uporządkowanie ARR i jej otoczenia to sprawa kluczowa.

Minister uważa, że pochopna decyzja w sprawie likwidacji agencji mogłaby spowodować tylko zbędne wydatki.

- ARiMR i ARR dobrze współpracują i wspierają się – uważa z kolei prezes ARiMR Tomasz Kołodziej. – ARiMR jest przygotowana na każdą decyzję. Ważne, aby u jej podstaw leżał rachunek ekonomiczny.