Inspekcja Weterynaryjna jest najsilniejszą z inspekcji mających wejść w skład nowej Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii. - Około 80 proc. zadań z zakresu bezpieczeństwa żywności spoczywa na Inspekcji Weterynaryjnej - wskazuje Marek Sawicki. - Z drugiej strony, szukając racjonalizacji funkcjonowania administracji publicznej, trzeba zastanowić się czy potrzeba, aby wszystkie inspekcje miały swoje oddziały w województwach. Warto rozważyć też sens funkcjonowania części biur powiatowych i terenowych. Zwłaszcza tam, gdzie każda inspekcja ma równolegle swoje laboratoria. Nie wszystkie są w pełni wykorzystane, często ze względu na brak środków nie ma na to szansy - dodaje.

Łącząc zadania inspekcji mających wejść w skład Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii można będzie lepiej wykorzystać potencjał laboratoryjny. - Będzie można zmniejszyć obciążenia administracyjne na poziomie wojewódzkim i przesunąć inspektorów wszystkich trzech inspekcji w obszar powiatów. Będą bliżej rolników, przedsiębiorców i handlu, bo inspekcja będzie odpowiadała także za handel. Przy obecnym systemie (...) nie są już potrzebne tak liczne i silne delegatury czy oddziały wojewódzkie - podkreśla minister rolnictwa. - Przy okazji łączenia struktur, chcemy wzmocnić poziom samych inspektorów, natomiast odchudzić zdecydowanie istniejące obecnie trzy inspekcje od obciążeń administracyjnych - akcentuje.