Choć trudno w to teraz uwierzyć, ale w porównaniu ze styczniem ubiegłego roku, spośród zwierząt gospodarskich najbardziej zdrożała trzoda chlewna, o ponad 10 proc. Nieco mniejszy wzrost cen odnotowano też w przypadku drobiu. Wzrosły i to znacznie ceny mleka. W styczniu tego roku można było otrzymać o blisko 30 proc. więcej niż w 2007 r. Potaniało bydło. Jego ceny w skupie spadły o ponad 2 proc.

Wiesław Łagodziński, GUS: - po pierwsze ceny żywności na całym świecie rosną a po drugie rośnie też zapotrzebowanie na nią w kraju.

Przewidywania na przyszłość nie są już tak jednoznaczne. Analitycy podkreślają, że na wysoki poziom cen na pewno mogą liczyć jedynie producenci zbóż. Ciągły niedobór ziarna na światowym rynku, nawet w przypadku urodzaju, gwarantuje stabilizację w górnym przedziale cenowym.

Andrzej Bąk, główny specjalista Warszawskiej Giełdy Towarowej: - po ostatnim osłabieniu złotówki wobec dolara czy euro, może się okazać, że eksport zbóż z Polski będzie nieopłacalny.

Ceny zbóż po rozpoczęciu zbiorów najprawdopodobniej też będą wysokie, bo zapasy ziarna na świecie są rekordowo niskie. Wg szacunków w tej chwili wystarczą na 53 dni.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!