Na czwartkowym posiedzeniu Sejmu miał być rozpatrywany wniosek o wotum nieufności wobec Jurgiela, złożony przez klub PSL. Pod wnioskiem podpisali się też posłowie PO.

Przed rozpoczęciem debaty Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) poprosił o 15 minut przerwy w obradach "na uspokojenie nastrojów" argumentując, że w tak gorącej atmosferze politycznej nie da się spokojnie dyskutować na temat problemów wsi i rolnictwa. W rezultacie zwołany został Konwent Seniorów, na którym klub uzgodnił wycofanie wniosku o wotum nieufności wobec Jurgiela.

Kosiniak-Kamysz poinformował posłów, iż wniosek wycofuje, ale nie zmienia oceny merytorycznej ministra. We wniosku posłowie stwierdzili, Jurgiel prowadzi "szkodliwą politykę na polskiej wsi". Poseł PSL zapowiedział, że zbieranie podpisów pod kolejnym wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa.

- Byliśmy przygotowania do przedstawienia wszystkich moich działań, które zostały zrealizowane. Także podstawowych zaniechań i zaniedbań, które zostawiło PSL. Trudno powiedzieć, jaki był motyw myślę, że przed kampanią żniwną, dożynkami PSL nie chciało po prostu na ten temat dyskutować nie miało nic do powiedzenia - powiedział dziennikarzom w Sejmie Jurgiel.

Zdaniem ministra, atmosfera w Sejmie nie była przeszkodą, wniosek można było spokojnie rozpatrywać, ale to zależało od PSL. Zaznaczył, że pełniąc funkcje od dwóch lat zrealizował większość programu PSL, chodzi m.in. o umożliwienie sprzedaży detalicznej dla rolników czy ustawę o nieuczciwej konkurencji. Dodał, że poprawiła się opłacalność produkcji, na początku kadencji mleko kosztowało 0,90 zł za litr - teraz jego cena to 1,50 zł; cena skupu żywca wieprzowego była na poziomie 3,5 zł, obecnie jest to 5,5 zł/ kg.

Jurgiel zaznaczył, że otwierane są nowe rynku zbytu, w tym chiński, jest dobra współpraca w ramach Trójkąta Weimarskiego, Grupy Wyszehradzkiej, uzgodnione zostały wspólne stanowiska m.in. dotyczące przyszłości wspólnej polityki rolnej.

Jak mówił, w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, za którą odpowiada cały rząd, mamy 20 projektów strategicznych i flagowych, które dotyczą działań poprawy warunków życia na obszarach wiejskich, a także będą sprzyjać rozwojowi przedsiębiorczości.

I wreszcie rozwiązana została sprawa sprzedaży państwowych gruntów, ziemia jest chroniona i przynosi teraz dochody dla państwa. Jest ona wydzierżawiana, a wykradana i będzie służyła jeszcze długo polskiej wsi - przekonywał minister.

- Myślę, że PSL nie chciało teraz rzetelnej debaty przed sezonem dożynkowym na temat sytuacji na polskiej wsi. Miałbym okazję powiedzieć, co zostało zrobione, a co nie było realizowane i myślę że moja wypowiedź zyskała by wiarygodność na wsi - zaznaczył szef resortu rolnictwa.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!